Polaku! Mów do dziecka w ojczystym języku.
Mieszkasz w Polsce? Posługujesz się bez większego problemu językiem norweskim? Mimo to najnowsze badania wykazują, że warto mówić do dziecka w języku ojczystym. Ma to wiele zalet. Rozmowa i debata na ten temat powstała po niedawnej emisji przez telewizję NRK materiału na temat rozwoju dzieci w rodzinach dwujęzycznych. Dokument o matce pochodzenia saamskiego, której podczas rutynowej kontroli zdrowia córki polecono rozmawiać z kilkulatką po norwesku. Według relacji kobiety, zdaniem lekarza i pielęgniarki z przychodni w Tromsø, fakt, iż Sara zwraca się do córki zarówno po saamsku, jak i po norwesku, miał mieć negatywny wpływ na rozwój dziecka.
Dwujęzyczność dziecka – co na to naukowcy?
Program spotkał się z odzewem naukowców – wystosowano specjalny list językoznawców z 15 instytucji językowych w Norwegi. Przedstawiamy jego fragmenty:
– Dla rozwoju mowy dziecka istotne jest, by rodzice rozmawiali z nim w takim języku, jaki sami znają najlepiej. Dziecko najpełniej rozwija umiejętności językowe w bezpiecznym, znanym sobie środowisku, w otoczeniu osób, z jakimi łączą je więzy emocjonalne. To w domu zaczyna rozumieć społeczną funkcję języka. Jeśli rodzice próbują się z nim porozumiewać w języku, w którym sami czują się niepewnie, wpłynie to negatywnie na rozwój jego umiejętności językowych. Dobra znajomość języka ojczystego jest najlepszą bazą do nauki kolejnych języków. Mówiąc najprościej. Jeśli polskie dziecko mieszkające w Norwegii nie nauczy się w domu dobrze mówić po polsku, to będzie miało trudności z nauką norweskiego.
Polaku! Mów do dziecka w ojczystym języku.
„- Dwujęzyczność nie opóźnia ani nie przeszkadza w rozwoju mowy. Badania naukowe nie potwierdzają, że obecność dwóch lub więcej języków w pierwszych latach życia dziecka jest czynnikiem mającym negatywny wpływ na mowę. W rzeczywistości dwujęzyczność przynosi wiele bene-fitów, w tym rozwój kreatywności i poprawę zdolności analitycznego myślenia.
– Zasada, by w domu rodzinnym porozumiewać się z dziećmi w ich języku ojczystym, dotyczy wszystkich dzieci, również tych z problemami rozwojowymi i zaburzeniami mowy.
– Dla rozwoju dziecka wskazane jest, aby przed rozpoczęciem nauki szkolnej poznało język, w jakim prowadzone będą zajęcia. Najlepszą drogą ku temu, w przypadku rodzin należących do mniejszości językowych. Najważniejsze jest aby stwarzać dziecku okazje do zabawy z rówieśnikami, dla których język szkoły jest językiem ojczystym. Zatem – w domu mówimy do dziecka po polsku, ale jednocześnie stwarzamy mu jak najwięcej okazji do wspólnej zabawy z dziećmi norweskimi (na przykład poprzez zajęcia przedszkolne).
Co na to sami rodzice?
Temat zainspirował mnie o tyle, że zrobiłem mały, indywidualny „research”. Zapytałem znanych mi polskich rodziców jak to u nich wygląda.
” Od zawsze rozmawiamy po polsku w naszym w domu. Wydaje mi się to jak najbardziej naturalne. Chcemy, aby nasze dzieci znały język z kraju, z którego my sami pochodzimy. Widzimy też, że wpływa to na nie bardzo pozytywnie. Są kreatywne, lepiej zapamiętują informacje, a i wizyty w kraju nie są problemem. Rozmowy z babciami i ciociami. ”
Ania z Oslo
„Jasne, że rozmawiamy po polsku. Co więcej uważamy, że znajomość języków (nie tylko polskiego, ale i angielskiego, francuskiego, niemieckiego otwiera wiele drzwi do rozwoju. Znając języki można podróżować, zwiedzać świat. Mamy szansę też najlepszą pracę. Znasz języki? Osiągasz sukces!”
Marek ze Stavanger
A jak to wygląda u Was? Czekamy na opinie?
Polaku! Mów do dziecka w ojczystym języku.