Black Friday w Norwegii cieszy się ogromną popularnością – głównie ze względu na atrakcyjne oferty w wielu sklepach. Norweski Instytut Bezpieczeństwa Konsumenta jednak przestrzega, by zachować czujność i nie wpaść w szał zakupów. W ten dzień powstaje wiele fałszywych sklepów online kuszących klientów atrakcyjnymi wyprzedażami.
Obawy na podstawie Danii
Black Friday obchodzony jest w większości europejskich państwach. Jak wykazały jednak dane opublikowane przez Duński Instytut Certyfikatów Internetowych, w samej Danii funkcjonuje ponad 15 tysięcy fałszywych sklepów internetowych. Elisabeth Lier Haugseth – dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa Konsumenta – twierdzi, że podobnie może to funkcjonować w Norwegii.
Czytaj również: Dzieje się w #weekend w Norwegii >>>
Czarna Lista
Instytut Bezpieczeństwa Konsumenta publikuje na swojej stronie listę sklepów internetowych, od których lepiej trzymać się z daleka. Z okazji Black Friday w Norwegii zostało dodanych 35 nowych domen, które mają na celu wyłudzenie pieniędzy od klientów. Lista jest nieustannie aktualizowana i obecnie obejmuje bardzo wiele sklepów. Zapoznasz się z nią pod tym linkiem >>>
Black Friday w Norwegii – jak się „nie naciąć”?
Instytut Bezpieczeństwa Konsumenta publikuje również sposoby, które pozwolą nam na zaoszczędzenie sobie nerwów. Stosując się do tych zasad, łatwiej nam będzie odróżnić prawdziwe sklepy online od tych fałszywych.
Czytaj również: Lotnisko Torp – Sandefjord już jest czynne >>>
Zwracaj uwagę na adres URL
Pierwsza zasada brzmi: Zwracaj uwagę na adres URL. Jeżeli nazwa sklepu brzmi dziwnie, lepiej nie wykonywać na niej transakcji. Oszuści często podszywają się pod znane marki, dodając ich nazwę do swoich domen. Ma to sugerować, że klient kupuje z zaufanego źródła. Jeżeli np. chcemy zakupić buty adidasa, lepiej tego nie robić na stronie sklepu nazywającego się adidasenergyboost.com.
Strony tłumaczone z translatora
Wiele fałszywych sklepów internetowych tłumaczonych jest z translatora. Dlatego jeżeli zobaczymy, że opisy produktów zawierają błędy składniowe lub brzmią „dziwacznie”, lepiej trzymać się z dala od tego miejsca.
Zbyt niskie ceny
Black Friday w Norwegii kojarzony jest przede wszystkim z niskimi cenami. Jeżeli jednak na danej stronie są one zbyt atrakcyjne, może to wskazywać na to, że mamy do czynienia z oszustami. Klasyczny przykład: jeżeli zobaczymy kurtki firmy Parajumper w cenie znacząco poniżej rynkowej, prawdopodobnie trafiliśmy na fałszywy sklep internetowy.
Czytaj również: W oczekiwaniu na 45 cm śniegu >>>
Black Friday w Norwegii – większe ryzyko
Zdaniem Elisabeth Lier Haugseth Black Friday w Norwegii obniża czujność konsumentów. W ten dzień jesteśmy atakowani atrakcyjnymi promocjami i zwracamy mniejszą uwagę na to, czy nie trafiliśmy przypadkiem na fałszywy sklep online. Dlatego zaleca się, by przed dokonaniem transakcji wziąć głęboki oddech i przemyśleć, czy na pewno nie stracimy naszych pieniędzy.

Założyciel i redaktor naczelny Radia Wataha oraz portalu Wataha.no. Od blisko 20 lat mieszka w Norwegii, gdzie aktywnie działa na rzecz Polonii, łącząc ludzi, instytucje i rzetelne informacje w jednym miejscu.
Steve Joobs (Łukasz Pawłowicz) – Twórca medium, które od 2017 roku bez wsparcia dotacji informuje, pomaga i integruje Polaków w Norwegii – od spraw urzędowych i prawa pracy, po życie codzienne i wydarzenia społeczne.
Znany z bezpośredniego stylu i podejścia „bez ściemy” – stawia na konkret, wiarygodne źródła i realną pomoc. Radio Wataha i Wataha.no to dla niego nie projekt, tylko misja i odpowiedzialność wobec ludzi.
Na co dzień rozwija radio, prowadzi audycje i wywiady oraz tworzy treści, które mają sens i wartość dla Polaków mieszkających za granicą.




