Dlaczego pracujemy w Norwegii? – nasze historie cz. 2

0
Dlaczego pracujemy w Norwegii?

Dlaczego pracujemy w Norwegii. Bez względu na to czy jesteśmy tutaj na Północy kilka tygodni, kilka miesięcy, czy kilka lat początki bywają trudne i stresujące. Co do tego nie można mieć wątpliwości. Bardzo odmienne bywają także powody przez, które tutaj się pojawiamy, otwierając jednocześnie nowy rozdział swojego życia. Oczywiście, we wszystkich naszych historiach i często zawiłych losach jest jeden punkt wspólny: „poprawa standardu życia poprzez emigrację zarobkową do Norwegii.” Przedstawiamy Wam kolejną część naszego cyklu, gdzie możemy bliżej się poznać. Okazuje się, że wszyscy o coś walczymy, wszyscy czegoś pragniemy – mamy cele marzenia, a Norwegia jest miejscem na lepsze jutro. 

Dlaczego pracujemy w Norwegii? Marcin, przyleciał do Norwegii, by zapewnić lepszy byt swojej nowej rodzinie…

Wymarzona partnerka, ślub dziecko… ogromne plany na przyszłość. Jednak wszystko uległo modyfikacji, kiedy Marcin stracił pracę w jednej z warszawskich, dużych korporacji. Nie było szans o powrocie. Mijały kolejne miesiące, a nowej, dobrze płatnej pracy nie było nawet na horyzoncie… Zegar tykał, a kredyt na mieszkanie musiał być niestety regularnie spłacany. Tutaj nie ma przebacz. Marcin za namową kolegi zdecydował się na wyjazd do Norwegii i zatrudnił się w budowlance. Do żony i dziecka leci raz na miesiąc. Czy myśli o powrocie? Tego jeszcze nie wie. Czy myśli o ściągnięciu rodziny tutaj? Jeszcze się zastanawia. Nie da się jednak ukryć, że gdyby nie praca w Norwegii miał by problem, aby zapewnić godny byt bliskim…

Agata, przeprowadziła się do Oslo, by mieć lepszy start w życiu…

W rodzinie Agaty nigdy się nie przelewało. Problemy finansowe – bywały dni, że nie było co zjeść. Do tego nałóg ojca.  Agata powiedziała sobie, że jak tylko skończy studia i zdobędzie fach w ręku wyjedzie z kraju, by zapewnić sobie lepszy start w życiu. Pracuje tutaj ciężko, by samodzielnie się utrzymywać. Pewną kwotę z zarobionych pieniędzy wysyła mamie do Polski i młodszemu bratu. Czy jest szczęśliwa? Jakoś układa tu sobie życie, ciesząc się niezależnością. Ma tutaj nowych kolegów z pracy i przyjaciół.

W drodze po szczęście…

Takie są nasze historie. Ruszamy do krainy fiordów, by na nowo zacząć żyć. Zawalczyć o swoje szczęście – swoje i swoich bliskich.  Przeczytaj pierwszą część naszego nowego cyklu: Żyjemy i pracujemy w Norwegii… nasze historie.

Komentarze