Sztuczna inteligencja w szkołach pod lupą: Minister edukacji ostrzega przed skutkami dla dzieci – państwo szykuje regulacje
Wykorzystanie sztucznej inteligencji w norweskich szkołach rośnie w bardzo szybkim tempie. Z najnowszego raportu wynika, że narzędzia AI są już używane przez uczniów w niemal trzech na cztery szkoły podstawowe oraz w ponad 90 procentach szkół ponadpodstawowych.
Minister edukacji ostrzega przed skutkami dla dzieci
Badanie „Pytania do szkolnej Norwegii 2025” objęło wybrane szkoły i organy prowadzące. Aż 65 procent dyrektorów szkół podstawowych (klasy 1-7) oraz 89 procent dyrektorów szkół niższego szczebla szkół średnich potwierdza, że uczniowie korzystają z AI. Najczęściej ma to miejsce od 5. klasy wzwyż. Sztuczna inteligencja wykorzystywana jest w wielu przedmiotach, szczególnie na lekcjach języka norweskiego, angielskiego oraz wiedzy o społeczeństwie.
– Szczególnie niepokoi mnie korzystanie z AI przez najmłodsze dzieci. Uczniowie na etapie edukacji wczesnoszkolnej uczą się czytać, pisać i liczyć, rozwijają koncentrację, krytyczne myślenie oraz własną kreatywność. W tym wieku musimy być niezwykle ostrożni z wprowadzaniem zaawansowanych narzędzi AI do klas. Dla samorządów to ogromne wyzwanie, dlatego rozważamy silniejsze działania na poziomie państwowym – mówi minister edukacji Kari Nessa Nordtun.
Przeczytaj również: Zasiłek AAP w Norwegii: Komu przysługuje, ile wynosi i jak długo trwa? – przewodnik
Wyraźna różnica między nauczycielami a uczniami
Minister edukacji jasno rozróżnia wykorzystanie AI przez nauczycieli i przez uczniów.
– Sztuczna inteligencja może znacząco usprawnić pracę nauczycieli, na przykład w planowaniu zajęć. Jednak w przypadku uczniów negatywne konsekwencje obecnie przeważają nad korzyściami – podkreśla Nordtun, która w tym tygodniu odwiedziła największe na świecie targi technologii edukacyjnych w Londynie.
Rozważane limity wiekowe
Obecnie w Norwegii nie obowiązuje ogólnokrajowa rekomendacja dotycząca minimalnego wieku korzystania z narzędzi AI w szkołach. Mimo to wielu dyrektorów i organów prowadzących wprowadziło własne ograniczenia. Połowa szkół podstawowych deklaruje, że takie limity już obowiązują lub są w trakcie wdrażania. Najczęściej dostęp do AI przyznawany jest od 5. klasy (51 procent szkół), choć około jedna trzecia dopuszcza korzystanie wcześniej.
– Uczniowie muszą najpierw zdobyć wiele podstawowych umiejętności, zanim będą w stanie krytycznie oceniać treści generowane przez tzw. „roboty językowe”. Oczywiście powinny istnieć wyjątki, np. dla uczniów wymagających specjalnego wsparcia językowego – zaznacza Nordtun.
Większe szkoły, szczególnie w rejonie Oslo, częściej wprowadzają limity wiekowe. W innych placówkach decyzje w dużej mierze pozostawia się nauczycielom, uczniom i rodzicom.
Ostrożność i wsparcie systemowe
Utdanningsdirektoratet opracowało materiały wspierające dobre praktyki cyfrowe, w tym korzystanie z ekranów i AI. Podkreśla się w nich konieczność uwzględniania wieku i dojrzałości uczniów oraz szczególną ostrożność wobec najmłodszych dzieci. Minister edukacji analizuje obecnie, czy potrzebne są dodatkowe regulacje.
– Od początku opowiadam się za zasadą ostrożności i dostosowaniem narzędzi cyfrowych do wieku uczniów. Możliwe, że konieczne będzie wprowadzenie formalnych ograniczeń wiekowych dla AI w szkołach. Chcę w tej sprawie wysłuchać opinii nauczycieli, samorządów i samych uczniów – mówi Nordtun.
Bezpieczne dorastanie w świecie cyfrowym
W 2024 roku minister edukacji, we współpracy z KS, wezwała szkoły i przedszkola do lepszego zabezpieczenia dzieci przed szkodliwymi treściami w internecie. W kolejnym piśmie doprecyzowano, że szkoły nie mogą pozwalać uczniom zabierać urządzeń cyfrowych do domu, jeśli nie są one odpowiednio zabezpieczone. Placówki mogą również blokować dostęp do sieci lub konkretnych narzędzi AI, takich jak ChatGPT.
– Jako władze musimy stworzyć jasne ramy korzystania z AI, stawiając dobro dziecka na pierwszym miejscu. Równocześnie powinniśmy wzmacniać kompetencje nauczycieli, aby potrafili świadomie decydować, kiedy AI może wspierać nauczanie – dodaje minister.
Brak spójnych planów w szkołach podstawowych
Raport pokazuje również, że tylko jedna na cztery szkoły podstawowe posiada własną strategię dotyczącą wykorzystania AI. Dla porównania, w szkołach ponadpodstawowych taki dokument ma około połowa placówek. To wyraźnie wskazuje na potrzebę silniejszego, ogólnokrajowego kierunku działań.
– Wyniki raportu pokazują, że potrzebujemy wspólnych zasad i wyraźnej strategii. AI może być wartościowym narzędziem, ale w przypadku najmłodszych uczniów powinniśmy zrobić krok wstecz. Teraz najważniejsze jest, by zwolnić tempo i mądrze, bezpiecznie wykorzystywać technologię, zawsze z myślą o dobru dzieci – podsumowuje Nordtun.
Czy sztuczna inteligencja zostanie zakazana w szkołach?
Dlaczego AI budzi obawy w edukacji wczesnoszkolnej?
Wspieraj Radio Wataha, nasz Vipps: 696837 … dziękujemy 🙂
Źródło: regjeringen, Zdjęcie: pixabay
Przeczytaj również: Norwegia: Rośnie liczba osób o niskich dochodach – nierówności dochodowe bez zmian



















