Kierowcy zapłacą więcej za wykroczenia: Mandaty znów w górę – czy to skuteczna prewencja?
Od 15 lutego wzrosły kwoty za wykroczenia drogowe. Mandat za korzystanie z telefonu komórkowego podczas jazdy wzrośnie z 10 450 do 10 750 koron. To kolejna podwyżka – rząd już w 2023 roku zwiększył stawki aż o 30 procent, a w latach 2024 i 2025 dostosowywano je do poziomu inflacji. W 2026 roku trend zostaje utrzymany.
Nowe stawki mandatów – ile zapłacą kierowcy?
Od 15 lutego obowiązywać będą następujące kwoty w ramach tzw. uproszczonego mandatu (norw. forenklet forelegg):
Korzystanie z telefonu podczas jazdy – 10 750 NOK (wcześniej 10 450 NOK)
Nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu – 10 750 NOK (wcześniej 10 450 NOK)
Przejazd na czerwonym świetle – 10 750 NOK (wcześniej 10 450 NOK)
Złamanie zakazu wyrażonego znakiem drogowym – 8 650 NOK (wcześniej 8 400 NOK)
Jazda 61 km/h w strefie 50 km/h – 5 950 NOK (wcześniej 5 800 NOK)
Czy wyższe mandaty zmniejszają liczbę wykroczeń?
Za każdym razem, gdy ogłaszana jest podwyżka, pojawia się pytanie: czy surowsze kary rzeczywiście poprawiają bezpieczeństwo na drogach?
Według informacji ujawnionych przez NRK, liczba wykroczeń drogowych w ostatnich latach nie spadła. To podważa tezę, że wyższe grzywny automatycznie odstraszają kierowców od łamania przepisów.
Krytycy podwyżek podkreślają, że poziom kar jest już bardzo wysoki i powinien pozostawać proporcjonalny do przewinienia. Ich zdaniem kolejne korekty stawek mogą być postrzegane raczej jako sposób na zwiększenie wpływów do budżetu państwa niż realne narzędzie poprawy bezpieczeństwa.
Więcej kontroli zamiast wyższych kar?
Raport przygotowany przez Transportøkonomisk Institutt wskazuje, że większa liczba kontroli drogowych ma znacznie silniejszy wpływ na poprawę bezpieczeństwa niż same podwyżki mandatów.
Eksperci podkreślają, że kluczowe znaczenie ma widoczna obecność policji na drogach. To właśnie realne ryzyko kontroli i zatrzymania działa prewencyjnie – szczególnie wobec kierowców przekraczających prędkość czy dopuszczających się niebezpiecznych zachowań.
Mandaty zależne od dochodu – jak w Finlandii?
Pojawiła się także propozycja wprowadzenia systemu mandatów uzależnionych od dochodu, wzorowanego na rozwiązaniach stosowanych w Finlandii. W takim modelu wysokość grzywny zależy od zarobków sprawcy wykroczenia.
Zwolennicy tego rozwiązania argumentują, że kara powinna być odczuwalna dla każdego w podobnym stopniu – niezależnie od sytuacji finansowej. Przy obecnym, bardzo wysokim poziomie mandatów, kwestia proporcjonalności staje się szczególnie istotna.
Czy Waszym zdaniem wyższe mandaty naprawdę działają?
Rząd podnosi mandaty, eksperci wskazują na potrzebę większej liczby kontroli, a statystyki nie pokazują wyraźnego spadku liczby wykroczeń. Czy surowsze kary skutecznie odstraszają kierowców, czy może większy efekt przyniosłaby częstsza obecność policji na drogach?
Czy wyższe mandaty zmniejszyły liczbę wykroczeń?
Mini lekcja języka norweskiego:
bot – mandat, grzywna
forenklet forelegg – mandat uproszczony
vikeplikt – obowiązek ustąpienia pierwszeństwa
prisvekst – wzrost cen, inflacja
trafikksikkerhet – bezpieczeństwo w ruchu drogowym
inntektsavhengige bøter – grzywny związane z dochodami
Wspieraj Radio Wataha, nasz Vipps: 696837 … dziękujemy 🙂
Źródło: NAF, Zdjęcie: Wojtek Sobieski
Przeczytaj również: 70 zamiast 80 km/h? Trwa spór o skuteczność nowego pomysłu na poprawę bezpieczeństwa


















