W pobliżu miejscowości Pasłęka rozbił się wojskowy myśliwiec MIG-29. Chociaż pilot zdążył się katapultować nie udało mu się przeżyć. Zginął na miejscu. Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego bada okoliczności, które doprowadziły do tragedii.
Polub Radio Wataha na Facebook’u!
Katastrofa lotnicza wojskowego myśliwca
Około godziny 2:00 w nocy na polach rolnych we wsi Sakówko (pow. warmińsko – mazurski) rozbił się myśliwiec należący do malborskiej Bazy Lotnictwa Taktycznego – MIG-29. Dokładną przyczynę tragedii ustala właśnie Komisja Badania Wypadów Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Choć pilot maszyny katapultował się, niestety nie przeżył wypadku. Mężczyzna został odnaleziony martwy w odległości około 200 metrów od wraku.
Zbyt duża prędkość i zbyt mała wysokość
Według majora rezerwy Michała Fiszera, prawdopodobną przyczyną zgonu mogło być katapultowanie się przy dużej prędkości na zbyt małej wysokości. Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że był to doświadczony pilot, który wylatał w powietrzu ponad 800 godzin, w tym 500 na MIGu-29. Rodzina żołnierza natychmiast została objęta pomocą psychologiczną, a kondolencje złożył jej członkom prezydent Andrzej Duda oraz premier Mateusz Morawiecki.
Dziesięć zastępów Straży Pożarnej
Na miejscu zdarzenia pracowało aż dziesięć jednostek Straży Pożarnej, powiadomionej przez przypadkową osobę mijającą miejsce katastrofy. Po ugaszeniu pożaru miejsce zostało zabezpieczone przez żandarmerię i prokuraturę badającą genezę wypadku. Zlecono również sekcję zwłok mężczyzny pilotującego samolot.
MIG-29 już 30 lat w Wojsku Polskim
Radzieckie i rosyjskie myśliwce służą w polskiej armii już od niemal 30 lat. Co ciekawe, nie jest to jedyny incydent, w którym uczestniczył MIG. Ostatni wypadek miał miejsce w grudniu ubiegłego roku, kiedy to doszło do katastrofy w okolicach Mińska Mazowieckiego, wówczas jednak pilotowi udało się ocalić życie. Jedynym pozytywnym akcentem tragedii jest fakt, iż poza pilotem, nie ma innych ofiar wypadku. MIG-29 rozbił się bowiem zaledwie 300 metrów od zabudowań mieszkalnych.

Założyciel i redaktor naczelny Radia Wataha oraz portalu Wataha.no. Od blisko 20 lat mieszka w Norwegii, gdzie aktywnie działa na rzecz Polonii, łącząc ludzi, instytucje i rzetelne informacje w jednym miejscu.
Steve Joobs (Łukasz Pawłowicz) – Twórca medium, które od 2017 roku bez wsparcia dotacji informuje, pomaga i integruje Polaków w Norwegii – od spraw urzędowych i prawa pracy, po życie codzienne i wydarzenia społeczne.
Znany z bezpośredniego stylu i podejścia „bez ściemy” – stawia na konkret, wiarygodne źródła i realną pomoc. Radio Wataha i Wataha.no to dla niego nie projekt, tylko misja i odpowiedzialność wobec ludzi.
Na co dzień rozwija radio, prowadzi audycje i wywiady oraz tworzy treści, które mają sens i wartość dla Polaków mieszkających za granicą.




![Flakka - "narkotyk zombie" dotarł do Polski? [VIDEO]](https://wataha.no/wp-content/uploads/2021/02/flakka-150x150.jpg)