Strona główna / Ekologia / Manipulowali pomiarami? Milionowa kara za toksyczne emisje i fałszywe raporty – firma oskarżona

Manipulowali pomiarami? Milionowa kara za toksyczne emisje i fałszywe raporty – firma oskarżona

Manipulowali pomiarami? Milionowa kara za toksyczne emisje i fałszywe raporty - firma oskarżona

4/5 - (1 vote)

Firma miała zaniżać wyniki pomiarów szkodliwych emisji i przekazywać nieprawdziwe informacje władzom środowiskowym. Teraz grozi jej kara w wysokości 18 milionów koron.

🇧🇻 Mini lekcja języka norweskiego (bokmål) pod artykułem

Poważne zarzuty ze strony Økokrim

Norweski urząd ds. zwalczania przestępczości gospodarczej i środowiskowej Økokrim nałożył na jedno z przedsiębiorstw przemysłowych karę w wysokości 18 milionów koron za naruszenie przepisów ustawy o ochronie środowiska oraz przekazywanie nieprawdziwych informacji do Dyrekcji Ochrony Środowiska (Miljødirektoratet).

Firma produkuje węglik krzemu i posiada zezwolenie na emisję szeregu substancji do atmosfery, w tym benzo[a]pirenu (BaP) – wyjątkowo niebezpiecznej substancji uznawanej za rakotwórczą, uszkadzającą materiał genetyczny oraz mogącą negatywnie wpływać na rozrodczość.

Przeczytaj również: Masz lekki motocykl? Pilne ostrzeżenie – ruszyła ogólnokrajowa akcja

Systematyczne nieprawidłowości podczas pomiarów

Przedsiębiorstwo każdego roku raportuje wielkość swoich emisji do Miljødirektoratet. Emisje do powietrza są wyliczane na podstawie kampanii pomiarowych. W 2021 roku przeprowadzono sześć takich kampanii obejmujących łącznie 21 pomiarów.

Według ustaleń śledczych podczas pomiarów dochodziło do systematycznych i znaczących odstępstw od normalnej działalności zakładu. Firma miała podejmować działania mające na celu ograniczenie emisji właśnie w czasie wykonywania pomiarów. Jednym z nich było utrzymywanie niższego poziomu produkcji niż w pozostałych okresach roku.

Zdaniem Økokrim sprawiło to, że wyniki nie odzwierciedlały rzeczywistych emisji zakładu. W konsekwencji mogło dojść do sytuacji, w której przedsiębiorstwo emitowało znacznie więcej benzo[a]pirenu, niż pozwalało na to wydane zezwolenie.

Kierownictwo miało wiedzieć o problemie

– Økokrim ocenia tę sprawę jako poważną. Tego rodzaju naruszenia przepisów dotyczących ochrony środowiska mogą prowadzić do narażenia ludzi i środowiska na działanie substancji wyjątkowo szkodliwych dla zdrowia i przyrody – powiedziała prokurator policyjna Ida Sletsjøe.

Według śledczych decyzje o przeprowadzaniu niereprezentatywnych pomiarów były podejmowane przez osoby kierujące przedsiębiorstwem, które miały świadomość, że uzyskane wyniki nie pokażą rzeczywistej skali emisji.

Økokrim uważa, że kierownictwo koncernu oczekiwało jednoczesnego utrzymania produkcji i realizacji planów sprzedażowych przy zachowaniu zgodności z limitami emisji raportowanymi do władz środowiskowych.

– Gdy przedsiębiorstwo dostosowuje produkcję podczas pomiarów w taki sposób, aby emisje wyglądały na niższe niż są w rzeczywistości, podważa to zaufanie, na którym opiera się norweski system nadzoru – podkreśla Sletsjøe.

Przeczytaj również: Możesz stracić nie tylko prawo jazdy. Konfiskata samochodu nawet jeśli nie jest twoją własnością

Ostrzeżenie dla całej branży

Norweski system kontroli emisji w dużej mierze opiera się na samodzielnym raportowaniu danych przez przedsiębiorstwa. Większość zakładów przemysłowych przekazuje raporty oparte właśnie na kampaniach pomiarowych.

Z tego względu sprawa ma znaczenie wykraczające poza jeden zakład. Økokrim liczy, że wysoka kara będzie wyraźnym sygnałem dla całego przemysłu, że podobne naruszenia będą surowo karane.

– System nadzoru jest w dużym stopniu oparty na zaufaniu. Mamy nadzieję, że nałożona kara będzie miała działanie prewencyjne i zniechęci inne przedsiębiorstwa do podobnych praktyk – powiedziała Sletsjøe.

Sprawa została zgłoszona organom ścigania przez Miljødirektoratet. Przedsiębiorstwo nie poinformowało jeszcze, czy zaakceptuje nałożoną karę.

Wiarygodność danych

Sprawa pokazuje, jak duże znaczenie dla ochrony środowiska ma wiarygodność danych przekazywanych przez przemysł. Jeśli zarzuty Økokrim się potwierdzą, może to stać się jednym z głośniejszych przykładów manipulowania wynikami pomiarów emisji w Norwegii. Władze wyraźnie sygnalizują, że nadużycia w tym obszarze będą traktowane bardzo poważnie.

Czy firma została już prawomocnie ukarana?

Nie. Økokrim wystawił przedsiębiorstwu propozycję kary (førelegg), ale firma nie poinformowała jeszcze, czy ją zaakceptuje.

🇧🇻 Mini lekcja języka norweskiego (bokmål):

  1. utslipp – emisja, wyciek
    🇳🇴 Bedriften rapporterer sine utslipp hvert år.
    🇵🇱 Firma raportuje swoje emisje każdego roku.
  2. forurensning – zanieczyszczenie
    🇳🇴 Forurensning kan skade både mennesker og natur.
    🇵🇱 Zanieczyszczenie może szkodzić zarówno ludziom, jak i przyrodzie.
  3. måling – pomiar
    🇳🇴 Målingene ble gjennomført i løpet av året.
    🇵🇱 Pomiary zostały przeprowadzone w ciągu roku.
  4. tilsyn – nadzór, kontrola
    🇳🇴 Myndighetene fører tilsyn med industrien.
    🇵🇱 Władze sprawują nadzór nad przemysłem.
  5. miljøgift – toksyna środowiskowa
    🇳🇴 Benzo[a]pyren er en farlig miljøgift.
    🇵🇱 Benzo[a]piren jest niebezpieczną toksyną środowiskową.

Źródło: Økokrim, Zdjęcie: pixabay

Przeczytaj również: Nagła choroba za granicą? Nie zapomnij o Europejskiej Karcie Ubezpieczenia Zdrowotnego

Wojtek Sobieski

Twórca treści na Wataha.no od 2018 roku, doświadczony dziennikarz od blisko 20 lat związany z Norwegią.

Specjalizuje się w opracowywaniu materiałów własnych oraz przekładaniu norweskich informacji na język polski w sposób zrozumiały i rzetelny.

W swojej pracy stawia na niezależność i neutralne podejście do spraw dotyczących Polonii w Norwegii, koncentrując się na faktach i realnych potrzebach czytelników.


Tagi: