Strona główna / Życie w Norwegii / Opłaty drogowe w Norwegii będą liczone inaczej? Satelity mogą zmienić cały system – technologia jest już gotowa

Opłaty drogowe w Norwegii będą liczone inaczej? Satelity mogą zmienić cały system – technologia jest już gotowa

ℹ️ Ilustracje w tym serwisie są generowane lub modyfikowane przy użyciu sztucznej inteligencji (AI). Część materiałów może pochodzić z tradycyjnych źródeł fotograficznych.

Opłaty drogowe w Norwegii mogą w przyszłości wyglądać zupełnie inaczej niż obecnie. Po ośmiu latach badań technologia umożliwiająca dokładne naliczanie opłat za przejazd jest gotowa do wejścia na rynek, a według analiz Menon Economics jej potencjalna wartość dla społeczeństwa może sięgnąć nawet 40,3 miliarda koron. Zanim jednak Norwegowie zobaczą taki system na szeroką skalę, potrzebne będą decyzje polityczne – i właśnie tutaj pojawia się największa niewiadoma.

🇧🇻 Mini lekcja języka norweskiego (bokmål) pod artykułem

Nowy sposób naliczania opłat za jazdę

Veiprising, czyli system opłat zależnych od sposobu korzystania z dróg, jest obecnie wskazywany jako jedno z najbardziej efektywnych ekonomicznie rozwiązań dla norweskiego transportu.

W praktyce oznaczałoby to odejście od prostego modelu, w którym kierowca płaci za przejazd przez określony punkt. W nowym systemie wysokość opłaty mogłaby zależeć między innymi od:

  • przejechanego dystansu,
  • miejsca, w którym porusza się samochód,
  • pory dnia,
  • rodzaju pojazdu,
  • poziomu emisji zanieczyszczeń.

Takie rozwiązanie pozwalałoby znacznie precyzyjniej powiązać opłatę z rzeczywistym korzystaniem z infrastruktury drogowej.

Nawet 40,3 miliarda koron potencjalnych korzyści

Wnioski przedstawione przez Menon Economics są efektem analizy 46 projektów badawczych dotyczących transportu. Firma przeprowadziła również pogłębione analizy czterech szczególnie udanych przedsięwzięć.

Na ich tle projekt dotyczący veiprising wyraźnie się wyróżnia. Według raportu odpowiada on samodzielnie za około 90 proc. całego potencjału analizowanych rozwiązań.

Menon szacuje, że rozwój technologii może przynieść wartość społeczno-ekonomiczną na poziomie od 6,9 do 40,3 miliarda koron do 2040 roku.

Korzyści mają wynikać przede wszystkim z:

  • mniejszych korków,
  • większego bezpieczeństwa na drogach,
  • niższych emisji,
  • możliwości eksportowania norweskiej technologii za granicę.

Warto jednak zwrócić uwagę na bardzo szeroki przedział prognoz. Różnica między 6,9 a 40,3 miliarda koron pokazuje, że mówimy o potencjale, a nie o gwarantowanej przyszłej korzyści.

Wszystko zależy od decyzji polityków

I właśnie ten element może okazać się najważniejszy.

Według Menon rzeczywiste efekty zależą w dużym stopniu od tego, czy Norwegia oraz inne państwa zdecydują się wprowadzić systemy opłat drogowych oparte na technologii satelitarnej.

Niepewność jest znacząca, ponieważ największe korzyści pojawią się dopiero za kilka lub kilkanaście lat. Poza rozwojem technologicznym potrzebne będą również decyzje dotyczące prawa, sposobu pobierania opłat oraz tego, jak taki system zostanie zaakceptowany przez kierowców.

Wpływ na codzienne życie milionów osób

To może być jedna z tych zmian, które początkowo wyglądają jak kolejny projekt technologiczny, a z czasem zaczynają wpływać na codzienne życie milionów osób. Jeżeli rozwiązanie zostanie wdrożone na szeroką skalę, kierowcy mogą w przyszłości płacić nie tylko za to, gdzie jadą, ale także kiedy, jak daleko i jakim pojazdem się poruszają.

Od ośmiu lat badań do technologii gotowej na rynek

Technologia została opracowana tak, aby wykorzystać satelitarne systemy pozycjonowania oraz rozwiązania cyfrowe do znacznie dokładniejszego naliczania opłat niż w obecnym systemie poboru opłat drogowych.

Dzięki temu wysokość opłaty mogłaby być w większym stopniu uzależniona od tego, kiedy, gdzie i w jaki sposób wykorzystywana jest droga.

W projekcie uczestniczył między innymi norweski partner przemysłowy Q-Free, a prace badawcze prowadził również SINTEF.

– Udział w rozwoju tej technologii wspólnie z ważnym norweskim partnerem przemysłowym, Q-Free, był inspirującym doświadczeniem. To, że technologia osiągnęła poziom dojrzałości pozwalający na wprowadzenie jej na rynek, jest bardzo satysfakcjonujące – mówi badacz Petter Arnesen z SINTEF.

Jak wynika z informacji przedstawionych w materiale, w przyszłym roku rozwiązanie ma zostać przetestowane na dużą skalę razem z innymi technologiami transportowymi w ramach projektu Grønnby.

Mniej korków i bardziej precyzyjne zarządzanie ruchem

Analiza Menon pokazuje, że część projektów transportowych już przyniosła konkretne efekty w postaci niższych kosztów i nowych produktów. Inne znajdują się jednak nadal na wczesnym etapie rozwoju.

Projekt dotyczący veiprising znajduje się w grupie przedsięwzięć o największym potencjale.

Technologia może pozwolić na bardziej efektywne wykorzystanie istniejącej sieci drogowej. Jednym z celów byłoby ograniczenie przeciążenia dróg w godzinach szczytu poprzez zastosowanie opłat, które lepiej odzwierciedlają rzeczywiste obciążenie infrastruktury.

Dla władz oznaczałoby to również nowe narzędzie do realizacji celów klimatycznych i transportowych.

To właśnie ten aspekt może mieć w przyszłości największe znaczenie dla kierowców. Jeżeli opłaty będą zależne od miejsca i czasu przejazdu, koszt podróży samochodem może zmieniać się w zależności od warunków, w jakich odbywa się przejazd.

Norweska technologia może stać się produktem eksportowym

Na zmianach może skorzystać nie tylko norweski system transportowy.

Komercjalizacja opracowanych rozwiązań może stworzyć nowe możliwości dla norweskich przedsiębiorstw technologicznych. Jeśli inne państwa zdecydują się na podobne systemy, norweskie firmy mogą eksportować zarówno technologię, jak i wiedzę zdobytą podczas jej opracowywania.

To ważny element całego projektu. Potencjalna wartość nie ogranicza się bowiem do oszczędności na norweskich drogach. W grę wchodzi również stworzenie technologii, którą można będzie sprzedawać na zagranicznych rynkach.

Jeżeli system zostanie rzeczywiście wdrożony, inwestycje w badania mogą więc przynieść zwrot znacznie przekraczający początkowe nakłady.

337 milionów koron na rozwój inteligentnego transportu

Drugi raport Menon dotyczy programu Pilot-T, czyli systemu dotacji przeznaczonego na rozwój inteligentnych rozwiązań transportowych.

W latach 2018–2024 program sfinansował 40 projektów, przeznaczając na nie łącznie 337 milionów koron.

Ocena programu wskazuje, że Pilot-T odegrał szczególnie ważną rolę w rozwijaniu kompetencji, tworzeniu nowych produktów oraz wzmacnianiu współpracy pomiędzy przedsiębiorstwami, środowiskiem naukowym i instytucjami publicznymi.

Najczęściej wykorzystywanym partnerem badawczym był SINTEF. W wielu projektach uczestniczyły również Statens vegvesen oraz NTNU.

Państwo inwestuje dziś, aby zmienić transport jutra

Zdaniem badacza SINTEF finansowanie projektów transportowych zapewniło długoterminową perspektywę oraz pozwoliło zbudować zaufanie pomiędzy partnerami, które jest potrzebne, aby przekształcić pomysł w gotowy produkt.

To może być najważniejszy wniosek płynący z obu raportów. Norwegia nie tylko szuka sposobów na rozwiązanie dzisiejszych problemów z korkami, emisjami i bezpieczeństwem. Jednocześnie inwestuje w technologie, które mogą zmienić sposób funkcjonowania transportu w kolejnych latach.

Dla kierowców oznacza to jednak również możliwą zmianę zasad naliczania opłat. Na razie nie ma decyzji o powszechnym wprowadzeniu takiego systemu, a przedstawione kwoty są prognozą potencjalnych korzyści. Technologia jest coraz bardziej dojrzała, ale o jej rzeczywistym zastosowaniu zdecyduje przede wszystkim polityka.

Czy większa sprawiedliwość finansowa musi oznaczać jednocześnie większą cyfrową kontrolę nad kierowcą?

Najważniejsze pytania dotyczą dziś danych i prywatności. Aby naliczyć opłatę zależną od miejsca, czasu i sposobu korzystania z drogi, system musi dysponować informacjami pozwalającymi ustalić, gdzie i kiedy poruszał się samochód. Twórcy technologii podkreślają, że można ograniczyć przekazywanie szczegółowej historii przejazdów i przechowywać część danych w samym pojeździe. Ale kto zagwarantuje, że dane stworzone do pobierania opłat nigdy nie zostaną wykorzystane do innych celów? Czy w przyszłości mogą posłużyć do kontroli ruchu, egzekwowania innych przepisów albo tworzenia szczegółowego profilu kierowcy? I kto będzie miał prawo dostępu do tych informacji – państwo, operator systemu, policja, firmy technologiczne czy jeszcze inne podmioty?

🇧🇻 Mini lekcja języka norweskiego (bokmål):

1. veiprising – opłaty za korzystanie z dróg

🇳🇴 Veiprising kan endre transportsystemet.
🇵🇱 Opłaty za korzystanie z dróg mogą zmienić system transportowy.

2. samfunnsøkonomisk verdi – wartość społeczno-ekonomiczna

🇳🇴 Prosjektet kan få stor samfunnsøkonomisk verdi.
🇵🇱 Projekt może mieć dużą wartość społeczno-ekonomiczną.

3. utslipp – emisje, emisja zanieczyszczeń

🇳🇴 Teknologien kan redusere utslippene.
🇵🇱 Technologia może ograniczyć emisje.

4. – korek

🇳🇴 Målet er å redusere køene i rushtiden.
🇵🇱 Celem jest ograniczenie korków w godzinach szczytu.

5. satellittbasert – oparty na technologii satelitarnej

🇳🇴 Systemet bruker satellittbasert teknologi.
🇵🇱 System wykorzystuje technologię satelitarną.

6. innføre – wprowadzić, wdrożyć

🇳🇴 Flere land kan innføre det nye systemet.
🇵🇱 Więcej państw może wprowadzić nowy system.

Źródło: Sintef, Zdjęcie: Wojtek Sobieski

Przeczytaj również: Czy Norwegia obawia się przerw w dostawach paliwa?  Rząd chce zwiększyć strategiczne rezerwy – padła konkretna liczba


Tagi: