Dokładnie 35 lat temu, 5 października 1983 roku, Komitet Noblowski przyznał pokojową nagrodę Nobla, Lechowi Wałęsie.
Nobel dla Polaka
„Starania o zapewnieniu robotnikom prawa do zakładania własnych organizacji są ważnym wkładem do kampanii na rzecz uniwersalnych praw ludzkich” to było jedno ze zdań jakie możemy przeczytać w uzasadnieniu przyznania tejże nagrody naszemu obywatelowi, Lechowi Wałęsie. Istotną kwestią dla Komitetu był fakt, że prezydent nie uciekał się do przemocy w chwilach rozwiązywania problemów. Tłumaczono, że „…wysiłek Wałęsy jest zarówno natchnieniem, jak i przykładem”.
Czytaj także: Dziś swoje 75 urodziny obchodzi Lech Wałęsa!
Dobra wiadomość dla Prezydenta
Krzysztof Wyszkowski, bliski kolega Lecha Wałęsy, to właśnie on w nocy z 5 na 6 października, przekazał tę świetną wiadomość o przyznaniu mu pokojowej nagrody Nobla. Na samym początku przewodniczący „Solidarność” nie brał na poważnie tej wiadomości, podejrzewał, że kolega sobie zwyczajnie żartuje. Tak naprawdę kolejnego dnia uwierzył, kiedy pod jego domem zbiegł sęe tłum zachodnich dziennikarzy, chcących z nim porozmawiać.
Przemowa
W momencie, kiedy prezydent dowiedział się o przyznaniu mu nagrody, pod jego domem zbiegł się tłum. W grupie bardzo dużej ilości osób nie było tylko dziennikarzy. Lech Wałęsa wówczas poczuł się do wygłoszenia przed tymi ludźmi krótkiej przemowy, gdzie powiedział „To jest nasza wspólna nagroda, uznanie dla nas wszystkich, którzy chcemy iść do prawdy pokojową drogą, przez porozumienie”.
Niewygodny Nobel
Nagroda nie była dobrą wiadomością dla władz PRL. Wiele osób bardzo negatywnie przyjęło tę informację. Fala krytyki gdzie można było usłyszeć takie zdanie jak „niewielki epizod w antypolskiej i antykomunistycznej krucjacie”, które wypowiedział sam Jerzy Urban. Co gorsze, polskie władze, na sześć dni po wydaniu informacji o przyznaniu nagrody Nobla, wysłały do Oslo oficjalny sprzeciw, w którym sprzeciwiali się decyzji Komitetu Noblowskiemu.
Odbiór nagrody
Sam Lech Wałęsa nie podjął decyzji o samodzielnym odbiorze nagrody. Miał świadomość, że w drodze powrotnej może nie zostać wpuszczony na teren kraju. Otóż 10 grudnia nagrodę za męża odebrała żona Danuta wraz ze swoim 13 letnim synem Bogdanem.

Założyciel i redaktor naczelny Radia Wataha oraz portalu Wataha.no. Od blisko 20 lat mieszka w Norwegii, gdzie aktywnie działa na rzecz Polonii, łącząc ludzi, instytucje i rzetelne informacje w jednym miejscu.
Steve Joobs (Łukasz Pawłowicz) – Twórca medium, które od 2017 roku bez wsparcia dotacji informuje, pomaga i integruje Polaków w Norwegii – od spraw urzędowych i prawa pracy, po życie codzienne i wydarzenia społeczne.
Znany z bezpośredniego stylu i podejścia „bez ściemy” – stawia na konkret, wiarygodne źródła i realną pomoc. Radio Wataha i Wataha.no to dla niego nie projekt, tylko misja i odpowiedzialność wobec ludzi.
Na co dzień rozwija radio, prowadzi audycje i wywiady oraz tworzy treści, które mają sens i wartość dla Polaków mieszkających za granicą.



