Norweski sektor energetyczny musi jeszcze poważniej podejść do cyberzagrożeń w sektorze energetycznym. Coraz ściślejsze połączenie systemów cyfrowych, starszego sprzętu oraz nowych technologii, w tym sztucznej inteligencji, tworzy nowe możliwości dla atakujących. NVE zapowiada większą uwagę poświęconą bezpieczeństwu cyfrowemu i wskazuje, co sektor powinien zrobić już teraz.
🇧🇻 Mini lekcja języka norweskiego (bokmål) pod artykułem
Coraz więcej systemów jest ze sobą połączonych
KraftCERT opublikował niedawno doroczną ocenę zagrożeń dla sektora energetycznego. Analiza wskazuje na zmieniający się charakter zagrożeń oraz rosnące znaczenie integracji systemów cyfrowych.
– Sektor energetyczny przykłada dużą wagę do zagrożeń cyfrowych, ale branża musi być jeszcze lepiej przygotowana. Integracja systemów cyfrowych ze starym sprzętem wiąże się ze znaczącym ryzykiem. Będziemy temu poświęcać szczególną uwagę w dalszych działaniach – mówi Ane Torvanger Brunvoll, kierująca działem bezpieczeństwa cyfrowego w sektorze energetycznym w NVE.
KraftCERT to norweskie, sektorowe środowisko zajmujące się cyberbezpieczeństwem. Pomaga ono sektorom energetycznym, naftowym, wodnym i przemysłowym chronić się przed cyfrowymi atakami.
W opublikowanej przed latem ocenie zagrożeń dla sektora naftowego i energetycznego KraftCERT podkreśla potrzebę większej czujności zarówno w środowisku IT, jak i OT. Raport zwraca również uwagę na konieczność prowadzenia kompleksowych działań związanych z bezpieczeństwem w całych przedsiębiorstwach.
IT i OT – połączenie, które zwiększa ryzyko
Systemy IT odpowiadają między innymi za dane, informacje i procesy administracyjne przedsiębiorstwa. Systemy OT służą natomiast do sterowania, monitorowania i regulowania fizycznych procesów związanych z dostawami energii.
W miarę jak oba środowiska stają się coraz bardziej zintegrowane, rośnie również potrzeba zrozumienia zależności między nimi. Luka w zabezpieczeniach jednego systemu może bowiem wywołać konsekwencje również w drugim.
Cyberprzestępczość pozostaje najtrwalszym zagrożeniem dla sektora energetycznego. Ataki na systemy IT mogą realnie wpłynąć na działalność przedsiębiorstw, szczególnie tam, gdzie systemy IT i OT są ze sobą ściśle połączone.
Szczególnie narażone są słabo zabezpieczone systemy OT. W przypadku ataku mogą one zwiększyć skalę konsekwencji dla całego przedsiębiorstwa. Jednocześnie nadal bardzo powszechne pozostają tradycyjne metody ataków, takie jak phishing.
Cyfrowy ekosystem
Problem nie polega już wyłącznie na ochronie pojedynczych komputerów czy serwerów. Im więcej systemów współpracuje ze sobą, tym większe znaczenie ma bezpieczeństwo całego cyfrowego ekosystemu, zwłaszcza w sektorze tak ważnym dla funkcjonowania państwa.
Co cyberzagrożenia oznaczają dla sektora energetycznego?
Norweski sektor energetyczny charakteryzuje się wysokim poziomem bezpieczeństwa środowisk OT oraz podlega wyraźnym wymaganiom ze strony władz.
Jednocześnie pozostaje podatny na zagrożenia ze względu na połączenie systemów IT i OT, a także zależność od zewnętrznych dostawców.
Najbardziej prawdopodobne są ataki powodujące zakłócenia w działalności przedsiębiorstw. Mogą one oddziaływać na funkcjonowanie sektora pośrednio – poprzez incydenty dotyczące systemów IT albo działania zabezpieczające, takie jak wyłączanie lub izolowanie systemów.
Znacznie mniej prawdopodobne w krótkiej perspektywie są ataki destrukcyjne, których celem byłoby fizyczne uszkodzenie infrastruktury, urządzeń lub środowiska. Takie działania wymagają bowiem dużych zasobów oraz specjalistycznej wiedzy.
Nie oznacza to jednak, że można je całkowicie wykluczyć. Ze względu na strategiczne znaczenie sektora energetycznego i jego kluczową rolę dla społeczeństwa pozostaje on atrakcyjnym celem dla podmiotów państwowych zainteresowanych między innymi wywiadem oraz rozpoznawaniem potencjalnych słabości.
Norwegia zaostrza uwagę na bezpieczeństwo cyfrowe
Sektor energetyczny podlega w Norwegii rygorystycznym regulacjom, między innymi poprzez Energiloven, Kraftberedskapsforskriften oraz Digital sikkerhetsforskriften.
NVE podkreśla jednak, że same przepisy nie wystarczą. Sposób reagowania na zagrożenia musi być stale dostosowywany do nowych metod działania cyberprzestępców.
– Sektor energetyczny podlega ścisłym regulacjom. Mimo to sposób radzenia sobie z zagrożeniami musi być dostosowywany do nowych wyzwań. Cyfryzacja sektora daje ogromne możliwości, ale niesie również ryzyko, które traktujemy bardzo poważnie – zaznacza Torvanger Brunvoll.
Przeczytaj również: Jak Norwegia chce przyspieszyć rozbudowę sieci energetycznej i zwiększyć produkcję? Rząd i zapowiada przełomowe zmiany
Sztuczna inteligencja zmienia obraz cyberataków
Jednym z najważniejszych nowych czynników jest rozwój sztucznej inteligencji (AI/KI). Dzięki narzędziom wykorzystującym AI cyberzagrożenia mogą być przygotowywane i realizowane szybciej niż wcześniej.
Sztuczna inteligencja ułatwia między innymi tworzenie przekonujących kampanii phishingowych, automatyzowanie pozyskiwania informacji oraz usprawnianie kolejnych etapów cyberataku.
Jednocześnie rozwiązania wykorzystujące AI tworzą nowe obszary potencjalnych ataków. Nowe usługi oraz integracja ich z istniejącymi systemami mogą oznaczać powstawanie kolejnych punktów wejścia dla osób próbujących uzyskać nieautoryzowany dostęp.
Dlatego bezpieczeństwo nie może być czymś, co przedsiębiorstwo zaczyna organizować dopiero po uruchomieniu systemu. Powinno być uwzględnione od pierwszego dnia – podczas kolejnych aktualizacji i zmian – aż do momentu wycofania systemu z użytkowania.
– Rosnące wykorzystanie AI sprawia, że atakujący stają się bardziej skuteczni, a zagrożenia są coraz szersze. Aby odpowiedzieć na ten rozwój, współpracujemy ściśle z władzami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo, KraftCERT oraz całym sektorem, aby norweski system energetyczny był jak najlepiej chroniony przed zagrożeniami cyfrowymi w kolejnych latach – mówi Torvanger Brunvoll.
Co sektor energetyczny powinien zrobić już teraz?
Ocena zagrożeń wskazuje, że sektor energetyczny prawdopodobnie będzie musiał mierzyć się z prostymi, oportunistycznymi atakami wymierzonymi w podatne systemy.
Dlatego KraftCERT przygotował pakiet działań dopasowany do zidentyfikowanych zagrożeń. Jego celem jest pomoc przedsiębiorstwom w odpowiednim przygotowaniu się na incydenty oraz przećwiczeniu reakcji na sytuacje, które mogą wystąpić w rzeczywistości.
W 2026 roku szczególną uwagę zwrócono między innymi na odporną na phishing wieloskładnikową autoryzację (MFA). Chodzi o rozwiązania umożliwiające logowanie, które utrudniają przestępcom wykorzystanie skradzionych haseł zdobytych za pomocą phishingu.
KraftCERT podkreśla również konieczność posiadania pełnego obrazu cyfrowej powierzchni ataku przedsiębiorstwa i jej ciągłego monitorowania. Szczególne znaczenie mają miejsca, w których systemy administracyjne, systemy operacyjne oraz internet są ze sobą połączone.
Dla sektora energetycznego oznacza to jedno: bezpieczeństwo cyfrowe nie może być traktowane jako jednorazowe zadanie. Wraz z rozwojem technologii musi być stale aktualizowane, testowane i dostosowywane do nowych sposobów działania cyberprzestępców.
Ocena zagrożeń KraftCERT na 2026 rok: dokument wskazuje najważniejsze ryzyka oraz działania, które sektor powinien podjąć, aby skuteczniej reagować na cyfrowe ataki.
🇧🇻 Mini lekcja języka norweskiego (bokmål):
1. trussel – zagrożenie
🇳🇴 Digitale trusler blir stadig mer omfattende.
🇵🇱 Zagrożenia cyfrowe stają się coraz poważniejsze.
2. sikkerhet – bezpieczeństwo
🇳🇴 Sikkerhet må være en del av systemet fra første dag.
🇵🇱 Bezpieczeństwo musi być częścią systemu od pierwszego dnia.
3. angrep – atak
🇳🇴 Virksomheten må være forberedt på digitale angrep.
🇵🇱 Przedsiębiorstwo musi być przygotowane na cyfrowe ataki.
Źródło: NVE, Zdjęcie: Wojtek Sobieski
Przeczytaj również: Jak Norwegia chce przyspieszyć rozbudowę sieci energetycznej i zwiększyć produkcję? Rząd i zapowiada przełomowe zmiany

Twórca treści na Wataha.no od 2018 roku, doświadczony dziennikarz od blisko 20 lat związany z Norwegią.
Specjalizuje się w opracowywaniu materiałów własnych oraz przekładaniu norweskich informacji na język polski w sposób zrozumiały i rzetelny.
W swojej pracy stawia na niezależność i neutralne podejście do spraw dotyczących Polonii w Norwegii, koncentrując się na faktach i realnych potrzebach czytelników.


