Strona główna / Życie w Norwegii / Mikroplastik i nanoplastik są wszędzie. Co naprawdę wiemy o ich wpływie na zdrowie? 

Mikroplastik i nanoplastik są wszędzie. Co naprawdę wiemy o ich wpływie na zdrowie? 

ℹ️ Ilustracje w tym serwisie są generowane lub modyfikowane przy użyciu sztucznej inteligencji (AI). Część materiałów może pochodzić z tradycyjnych źródeł fotograficznych.

Mikroplastik i nanoplastik towarzyszą nam każdego dnia, ale nauka nadal nie potrafi jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, jakie konsekwencje ich obecność może mieć dla zdrowia człowieka. Problem jest poważny, ponieważ cząsteczki plastiku znajdują się w powietrzu, wodzie, glebie, żywności i produktach codziennego użytku. Norwescy naukowcy i przedstawiciele władz wskazują, że potrzebne są lepsze metody pomiarowe, więcej badań oraz skoordynowane działania na poziomie całego kraju.

🇧🇻 Mini lekcja języka norweskiego (bokmål) pod artykułem

Naukowcy wskazują na poważne luki w wiedzy

Informacje te przedstawiono podczas seminarium zorganizowanego przez Folkehelseinstituttet (FHI) oraz Miljødirektoratet. Badacze i przedstawiciele administracji są zgodni: wciąż istnieją duże braki w wiedzy dotyczącej mikro- i nanoplastiku oraz substancji chemicznych wykorzystywanych przy produkcji plastiku, szczególnie w kontekście zdrowia człowieka.

– Aby przeprowadzać wiarygodne oceny ryzyka zdrowotnego związanego z mikro- i nanoplastikiem, potrzebujemy zarówno lepszych danych na temat poziomu narażenia ludzi, jak i większej wiedzy o możliwych skutkach zdrowotnych. Obecnie brakuje nam obu tych elementów – podkreśla Hubert Dirven, naukowiec z działu toksykologii chemicznej FHI.

Anne-Marie Vikla z Miljødirektoratet zwraca uwagę, że solidna wiedza naukowa jest konieczna do opracowania skutecznych regulacji i działań chroniących zarówno zdrowie, jak i środowisko.

Przeczytaj również: Każda pacjentka powinna to wiedzieć: Badanie ginekologiczne bez stresu – nowe informacje

Norwegia podsumowała stan wiedzy

Raport „Micro- and Nanoplastics from a Human Health Perspective” podsumowuje wyniki krajowego seminarium, które odbyło się w styczniu 2026 roku. Spotkanie zgromadziło naukowców, których zadaniem było przedstawienie władzom odpowiedzialnym za zdrowie i środowisko aktualnego stanu wiedzy.

Celem było nie tylko zebranie dostępnych informacji, ale także wskazanie obszarów, w których brakuje danych, oraz określenie priorytetów dla przyszłych badań.

Wśród propozycji pojawił się pomysł utworzenia krajowego centrum badawczego zajmującego się mikro- i nanoplastikiem.

Dlaczego tak trudno zbadać mikroplastik w ludzkim organizmie?

Jednym z podstawowych problemów jest ustalenie, ile mikro- i nanoplastiku rzeczywiście trafia do organizmu człowieka. Pomiar ilości tych cząstek we krwi lub narządach jest bardzo trudny z technicznego punktu widzenia.

Szczególne wyzwanie stanowią cząsteczki mniejsze niż 1 mikrometr. Są one niezwykle trudne do wykrycia, a jednocześnie właśnie one mogą mieć szczególne znaczenie, ponieważ potencjalnie łatwiej przenikają do organizmu.

Badania wymagają specjalistycznego sprzętu, odpowiednio przygotowanych laboratoriów i wysoko wykwalifikowanych ekspertów. Problemem może być nawet samo badanie – plastik obecny w urządzeniach, ubraniach czy materiałach wykorzystywanych podczas pobierania i przygotowywania próbek może zanieczyścić materiał biologiczny.

Dlatego konieczne są bardzo rygorystyczne procedury jakości. Nie wszystkie laboratoria zajmujące się mikro- i nanoplastikiem stosują jednak takie same standardy.

– Obecna sytuacja utrudnia porównywanie wyników poszczególnych badań oraz określenie bezpiecznych poziomów narażenia. Dzisiejsze metody mogą zarówno zawyżać, jak i zaniżać ilość plastiku wykrywanego w materiale biologicznym – wyjaśnia Dorte Herzke z FHI.

Mikroplastik jest obecny w naszym otoczeniu

Jedno z najważniejszych ustaleń norweskiego seminarium jest proste: ludzie są nieustannie narażeni na kontakt z mikro- i nanoplastikiem oraz substancjami chemicznymi pochodzącymi z plastiku.

Cząsteczki te wykrywane są w:

  • powietrzu,
  • wodzie,
  • glebie,
  • żywności,
  • produktach codziennego użytku.

Nanoplastik, czyli cząsteczki niewidoczne gołym okiem, został również wykryty w ludzkim organizmie. Nadal nie wiadomo jednak dokładnie, w jakich ilościach występuje i jakie znaczenie ma jego obecność.

Badania laboratoryjne pokazują, że mikro- i nanoplastik może oddziaływać na komórki. Nie oznacza to jednak, że naukowcy potwierdzili już, iż obecny poziom narażenia człowieka powoduje konkretne choroby. Właśnie tej odpowiedzi wciąż brakuje.

Rolnictwo i zużyte opony należą do ważnych źródeł mikroplastiku

Podczas seminarium wskazano rolnictwo jako jedno z kluczowych źródeł mikro- i nanoplastiku trafiającego do systemu żywnościowego.

W przypadku Norwegii sytuacja wymaga jednak szerszego spojrzenia. Kraj importuje duże ilości żywności, dlatego problem mikroplastiku nie może być analizowany wyłącznie w granicach Norwegii.

W miastach jednym z najważniejszych źródeł mikroplastiku jest natomiast ścieranie opon samochodowych.

To pokazuje, że źródła narażenia są bardzo różnorodne i mogą być związane zarówno z produkcją żywności, transportem, jak i zwykłymi czynnościami wykonywanymi każdego dnia.

Ponad 16 tysięcy substancji chemicznych związanych z plastikiem

Problem nie ogranicza się wyłącznie do samych cząsteczek plastiku. Plastik jest również źródłem licznych substancji chemicznych.

Podczas seminarium przedstawiono wyniki podsumowania wiedzy dotyczącej substancji niebezpiecznych dla zdrowia i środowiska, zawartych w raporcie PlastChem.

Wykaz obejmuje ponad 16 000 substancji chemicznych związanych z plastikiem i jego produkcją. Co szczególnie istotne, w przypadku około 10 000 z nich brakuje informacji dotyczących zagrożeń dla zdrowia.

Brakuje także wystarczających danych o tym, jakie substancje chemiczne znajdują się w konkretnych produktach z tworzyw sztucznych – między innymi w ubraniach i produktach konsumenckich.

Plastik może zawierać substancje dodawane w celu poprawy jego właściwości. Są wśród nich między innymi plastyfikatory, środki zmniejszające palność, przeciwutleniacze i pigmenty. Dodatkowe związki chemiczne mogą powstawać również niezamierzenie podczas procesu produkcji.

Substancje te mogą następnie uwalniać się w różnych etapach życia produktu – od produkcji i użytkowania aż po zagospodarowanie odpadów, a także wtedy, gdy plastik trafia do środowiska.

Dzieci mogą być szczególnie narażone

Szczególne znaczenie mają wyniki badań prowadzonych w ramach Norweskiego badania matki, ojca i dziecka (MoBa).

Analizy wykazały obecność w organizmach dzieci, młodzieży i dorosłych takich substancji związanych z plastikiem jak ftalany, bisfenole i PFAS.

Część badań wykorzystujących dane z MoBa wskazuje również na związki pomiędzy narażeniem na te substancje w okresie prenatalnym a rozwojem mózgu u dzieci. Dotyczy to między innymi objawów i diagnoz związanych z ADHD i autyzmem, a także funkcji poznawczych.

Nie oznacza to jednak automatycznie, że wykazane zależności dowodzą bezpośredniego związku przyczynowego. Są to obszary wymagające dalszych badań.

– Dzieci w okresie rozwoju są szczególnie wrażliwe na wpływ czynników środowiskowych. Nadal wiemy zbyt mało o tym, jak substancje chemiczne z plastiku, mikroplastik i nanoplastik mogą wpływać na zdrowie i rozwój – mówi Gro Dehli Andersen z FHI, starsza badaczka i kierująca badaniem MoBa-PlastChem.

Mikroplastik i nanoplastik – czym właściwie się różnią?

Plastik

Plastik to ogólne określenie grupy syntetycznych materiałów zbudowanych z długich łańcuchów molekularnych, czyli polimerów. Tworzywa wykorzystywane na co dzień są złożonymi materiałami, zawierającymi między innymi polimery, monomery, produkty pośrednie i dodatki.

Do najczęściej wykorzystywanych rodzajów plastiku należą polietylen (PE), polipropylen (PP), politereftalan etylenu (PET), poliamid (PA, nylon), polistyren (PS) i poliwęglan (PC).

Mikroplastik

Mikroplastik to fragmenty plastiku o wielkości mniejszej niż 5 milimetrów.

Nanoplastik

Nanoplastik to cząsteczki plastiku mniejsze niż 1 mikrometr, czyli jedna milionowa część metra. Powstaje między innymi w wyniku rozpadu większych fragmentów plastiku w środowisku, a także na skutek zużywania się tekstyliów, opon samochodowych i farb.

Nanoplastik jest niewidoczny gołym okiem.

Potrzebne są lepsze badania i współpraca w całej Norwegii

Norweski Instytut Zdrowia Publicznego prowadzi już kilka projektów dotyczących mikroplastiku oraz substancji chemicznych związanych z plastikiem. Zdaniem naukowców potrzebne są jednak działania na większą skalę.

Raport wskazuje na konieczność lepszej współpracy pomiędzy władzami, środowiskiem naukowym, samorządami oraz przedsiębiorstwami. Jednym z rozwiązań mogłoby być utworzenie krajowego centrum badawczego.

Zdaniem Huberta Dirvena jest to stosunkowo młoda, ale bardzo ważna dziedzina badań, która wymaga odpowiedniej koordynacji. Wspólne działania mogłyby umożliwić rozwój monitorowania obecności substancji w organizmie, poprawę metod analitycznych oraz stworzenie mocniejszych podstaw naukowych dla przyszłych regulacji.

🇧🇻 Mini lekcja języka norweskiego (bokmål):

1. Kunnskapshull – luki w wiedzy

🇳🇴 Det er fortsatt store kunnskapshull på dette området.
🇵🇱 W tej dziedzinie nadal istnieją duże luki w wiedzy.

2. Helseeffekt – wpływ na zdrowie / skutek zdrowotny

🇳🇴 Forskerne undersøker mulige helseeffekter.
🇵🇱 Naukowcy badają możliwy wpływ na zdrowie.

4. Målemetode – metoda pomiarowa

🇳🇴 Vi trenger bedre målemetoder.
🇵🇱 Potrzebujemy lepszych metod pomiarowych.

Źródło: FHI, Zdjęcie: pixabay

Przeczytaj również: Błędy medyczne? Od 1 lipca nowe obowiązki dla całej służby zdrowia – bezpieczeństwo pacjentów


Tagi: