Norweski Mam Talent 2019 z udziałem Polaka

0

Norweski Mam Talent 2019 z udziałem Polaka
NA GORĄCO!

Krzysztof Frymarkiewicz czyli opowieść o tym, jak polski raper mieszkający na emigracji idzie do norweskiej edycji programu Mam talent i robi nieprawdopodobne zamieszanie….

Nie jesteś pierwszym Polakiem w norweskim Mam talent, ktoś przed Tobą przecierał już szlaki.

Tak, to prawda – nie jestem pierwszy. Przede mną, w poprzednich latach, wystąpiła Ludmiła z Orestesem i formacja fitness Jumping Frog Oslo.

Bardzo długo myślałeś nad decyzją? Poprzedzał to jakiś wewnętrzny konflikt; przecież raperzy generalnie bojkotują tego rodzaju programy telewizyjne?

To był jakiś dziwny impuls; siedziałem kiedyś przed kompem, przeglądałem media społecznościowe i zobaczyłem zaproszenie do norweskiej edycji Mam talent. Byłem po dwóch piwkach, które z pewnością dodały mi animuszu i odwagi, haha! Uznałem, że nie mam absolutnie nic do stracenia. Włożyłem w moją twórczość już tyle energii, pieniędzy i serca, że ryzyko, które niósł ze sobą sam udział w programie był stosunkowo niewielki. Ale wątpliwości dopadły mnie po tym, jak otrzymałem zaproszenie na pre-casting… Pomyślałem: „…co ja zrobiłem? Przecież to nie jest mile widziane w środowisku hip-hopowym….”. Zapytałem więc przyjaciół i fanów na swoim fanpejdżu – absolutna większość radziła mi udział w programie. Na pre-casting poszedłem totalnie nieprzygotowany… Ale feedback był dobry, dostałem zielone światło na to co robię i zapytano mnie, czy posiadam więcej materiału, z którym ewentualnie mógłbym przyjechać na casting przed jury i publicznością.

Wszystkie ewentualności, marzenia i pragnienia spełniły się – zaproszono Cię bowiem na casting, który za chwilę będziemy mogli wszyscy zobaczyć w norweskiej telewizji. Ale z samym udziałem też miałeś zabawne przygody; zmieniono i tym samym przyspieszono dzień Twojego udziału.

Tak! Dostałem w czwartek telefon z pytaniem czy mogę przyjechać w sobotę, gdzie pierwotnie wystąpić miałem dopiero we wtorek. A najlepsze było to, że w ramach chęci zbudowania sobie swojej małej, polskiej publiki zaprosiłem przyjaciół z kraju, którzy zabukowali sobie już bilety na wtorek! Trudno było logistycznie to odkręcić i tym samym zostałem bez niniejszego wsparcia… I co gorsze – to mimo, że w całym swoim życiu zagrałem mnóstwo koncertów, to nigdy nie byłem tak niebotycznie zestresowany. I nawet mimo tej fajnej energii jaką niesie kontakt na backstagu z innymi uczestnikami byłem przerażony, a swojego występu nie pamiętam prawie w ogóle, hahah! Do programu pojechałem z utworem dwujęzycznym, przy którego realizacji świetnie się bawiłem. Sadzę, że wykonałem swoje zadanie w 100%, ale z tyłu głowy wciąż zastanawiam się, co powiedzą ludzie, jak zareagują na to, co wydarzyło się w programie….???

Rozumiem, że nie mogę ciągnąć Cię za język w sprawie tego: „co wydarzyło się w programie”?

Rzeczywiście, nie mogę opowiedzieć o wynikach tej rywalizacji, ale warto poświęcić piątkowe 45 minut na poznanie szczegółów, hahah!

Czy ten występ dedykowałeś komuś szczególnemu?

Powiem Ci, że przede wszystkim to było sprawdzenie moich umiejętności przed samym sobą. Ale stojąc w korytarzu i czekając na swoją kolej, gdzie moich bliskich nie wpuszczono razem ze mną, to w myślach wywoływałem swojego świętej pamięci przyjaciela, z którym tę muzyczną przygodę rozpoczynałem… I mówiłem w myślach: „Lolek, cholera, pomóż mi i pilnuj tego, aby wszystko poszło po mojej myśli”. Tak, to był także ukłon w stronę tego, co zrobiliśmy wspólnie.

I jeszcze bardzo hipotetycznie; gdyby okazało się, że pojawią się pozytywne opinie i przejdziesz dalej to czy Ty boisz się konfrontacji z norweską publicznością?

W żadnym wypadku, haha! Jedyne czego się boję to nauki w obyciu scenicznym i pewnego rodzaju otwartości. Bo wiesz, grając koncert przed Polakami, ja w 100% czuję tę publiczność. A nawijając dla Norwegów zawsze jest ta początkowa blokada; bo nie urodziłem się tutaj, bo mój język nie jest perfekcyjny…

Czy Frymarkiewicz (znowu hipotetycznie:)) jeśli zrobi oszałamiającą karierę w norweskich mediach, zacznie nawijać po norwesku?

Hahaha, nieźle drążysz! Ale tak, poprzeczkę należy sobie podwyższać dlatego jeśli będzie taka możliwość chciałbym zaskoczyć jeszcze nie jeden raz publiczność polską i tę norweską. A zatem czemu nie?

Stres w niniejszych sytuacjach zawsze jest podobny, ale zastanawiam się, czy byłbyś mniej przejęty przed polską publicznością?

Oooo, wydaje mi się, że przed polską publicznością byłoby mi trudniej. Tutaj, nawet mimo pewnych trudności związanych z nawijaniem w dwóch językach; ojczystym i norweskim, którego mimo płynności w komunikowaniu się, niuansów nie znam do końca, to był to dla mnie eksperyment i fajna zabawa. Wiesz, ja nawijam o problemach związanych z żywotem poczciwego emigranta – czy polska publiczność mogłaby wykazać się równie silną empatią w tym temacie? No nie! Bo to nie ich problemy, nie ich codzienność.

Do pobudek, które popychały Cię w tworzeniu „emigracyjnego rapu” wrócimy w drugiej części naszej rozmowy, tuż po emisji piątkowego programu – dziś chcę Cię poprosić także o garść szczegółów dotyczących samego programu; kiedy siadamy przed telewizory i czy wiadomo już, w której części programu będziemy mogli Cię zobaczyć?

Program zaczyna się o 20, 20-go w piątek 🙂 Nie znam szczegółów montażu, a zatem także dla mnie tajemnicą będzie, którym z kolei będę uczestnikiem.

Krzysztof Frymarkiewicz – polski raper w Norwegii – zaprosisz wszystkich śledzących Twoją karierę, a także tych, którzy być może czytają o Tobie po raz pierwszy w tym momencie, na program Norske Talenter z Twoim udziałem?

Z największą przyjemnością! Zapraszam wszystkich do sprawdzenia, co stało się z polskim raperem przed norweskim jury 🙂 Gwarantuję dobrą zabawę! Mam także nadzieję, że wszyscy będziecie dumni z tego, że jesteście Polakami, a mój występ uznacie za godny reprezentowania Polski za granicą!

WWW.FRYTT.NO

Norweski Mam Talent 2019 z udziałem Polaka