Zbieranie grzybów w Norwegii jest dozwolone, ale popularne przekonanie, że w lesie można robić wszystko, nie ma wiele wspólnego z prawem. Norweskie przepisy wyznaczają granice korzystania z cudzej ziemi, określają, gdzie można swobodnie poruszać się po lesie i wskazują wyjątki dotyczące niektórych gatunków grzybów. Sprawdzamy, co warto wiedzieć przed rozpoczęciem tegorocznego grzybobrania, aby leśna wyprawa nie zakończyła się problemem prawnym.
🇧🇻 Mini lekcja języka norweskiego (bokmål) pod artykułem
Zbieranie grzybów jest częścią prawa dostępu do natury
Sezon grzybowy zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim wielu mieszkańców Norwegii ruszy do lasów w poszukiwaniu borowików, kurek i innych jadalnych gatunków. Zanim jednak koszyk zostanie wypełniony po brzegi, warto przypomnieć sobie podstawowe zasady wynikające z norweskiego prawa.
Punktem wyjścia jest allemannsretten, czyli prawo powszechnego dostępu do natury. Daje ono mieszkańcom możliwość korzystania z zasobów naturalnych niezależnie od tego, kto jest właścicielem danego terenu. Nie oznacza to jednak pełnej swobody – prawo wiąże się również z określonymi ograniczeniami i obowiązkami.
Większość przepisów dotyczących prawa dostępu do natury znajduje się w norweskiej ustawie o aktywności na świeżym powietrzu (friluftsloven).
Gdzie w Norwegii można zbierać grzyby?
Zgodnie z § 5 ustawy o aktywności na świeżym powietrzu zbieranie grzybów leśnych jest elementem prawa dostępu do natury. Kluczowe znaczenie ma jednak miejsce, w którym się znajdujemy.
Przepisy rozróżniają utmark, czyli tereny zewnętrzne, od innmark, czyli terenów wewnętrznych. W uproszczeniu utmark obejmuje przede wszystkim tereny naturalne, takie jak lasy i inne obszary, które nie są zaliczane do terenów wewnętrznych.
Innmark obejmuje natomiast między innymi działki zabudowane, gospodarstwa rolne, uprawiane pastwiska czy pola.
To ważne rozróżnienie. Fakt, że ktoś może swobodnie poruszać się po norweskim lesie, nie oznacza, że ma prawo wejść do prywatnego ogrodu albo na uprawiane pole tylko po to, aby znaleźć tam grzyby.
Krótki komentarz: Norweskie prawo daje wyjątkowo szeroki dostęp do przyrody, ale nie jest to równoznaczne z zasadą „wszystko wolno”. Podczas grzybobrania trzeba respektować zarówno charakter terenu, jak i prawa jego właściciela.
Grzybobranie tak, ale z poszanowaniem przyrody
Samo prawo do zbierania grzybów nie oznacza również prawa do dowolnego zachowania w lesie.
Zbiór powinien odbywać się w sposób rozważny i ostrożny. Nie wolno niszczyć terenu, pozostawiać śmieci czy zachowywać się tak, jakby cały las należał do osoby zbierającej grzyby.
W praktyce oznacza to konieczność przestrzegania podstawowych zasad korzystania z natury: nie zaśmiecać, nie niszczyć roślinności i nie powodować niepotrzebnych szkód.
Norweskie prawo powszechnego dostępu opiera się bowiem nie tylko na prawie korzystania z przyrody, lecz także na obowiązku robienia tego w sposób odpowiedzialny.
Przeczytaj również: Mikroplastik i nanoplastik są wszędzie. Co naprawdę wiemy o ich wpływie na zdrowie?
Czy można zbierać grzyby halucynogenne?
Tu sprawa staje się znacznie bardziej skomplikowana.
Nie wszystkie gatunki grzybów automatycznie podlegają prawu do zbioru. Niektóre znajdują się na norweskiej liście narkotyków, dlatego ich zbieranie może rodzić dodatkowe pytania prawne.
Warto przy tym pamiętać, że przepisy i orzecznictwo dotyczące takich gatunków mają swoją historię.
W 1987 roku Sąd Najwyższy Norwegii rozpatrywał sprawę dotyczącą zbierania grzybów zawierających substancje objęte przepisami narkotykowymi. W orzeczeniu uznano, że takie działanie stanowiło naruszenie odpowiedniego przepisu ówczesnej ustawy o lekach, jednocześnie oceniając je jako czyn o stosunkowo niewielkim znaczeniu z punktu widzenia prawa karnego.
Jeszcze wcześniej, w 1982 roku, Sąd Najwyższy zajmował się sprawą muchomora czerwonego. W tamtym czasie gatunek ten nie znajdował się na liście narkotyków. Sąd uznał więc, że brak było podstawy prawnej do zakwalifikowania jego zbierania jako produkcji narkotyków.
To pokazuje, jak istotne może być dokładne brzmienie obowiązujących przepisów. W przypadku gatunków znajdujących się na liście narkotyków nie należy automatycznie stosować tych samych zasad, co w przypadku zwykłych grzybów leśnych.
Zbieranie grzybów na terenach chronionych
Prawo dostępu do natury obowiązuje również na obszarach objętych ochroną, ale tutaj trzeba zachować szczególną ostrożność.
Przepisy dotyczące ochrony przyrody mogą bowiem wprowadzać dodatkowe ograniczenia. W niektórych rezerwatach przyrody zbieranie grzybów, roślin lub innych elementów środowiska naturalnego może być zabronione. Dlatego przed wejściem na teren chroniony warto sprawdzić, jakie zasady obowiązują konkretnie w danym miejscu. Jeśli nie ma pewności, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest skontaktowanie się z właściwą gminą.
Najważniejsze zasady przed wyjściem na grzyby
Norweskie przepisy pozwalają korzystać z bogactwa natury, ale wymagają jednocześnie rozsądku i poszanowania cudzej własności.
W praktyce warto zapamiętać kilka podstawowych zasad:
- grzyby leśne można zbierać w ramach prawa dostępu do natury;
- szczególne znaczenie ma rozróżnienie między utmark i innmark;
- prawo dostępu nie daje pozwolenia na zbieranie grzybów na cudzej uprawie czy w prywatnym ogrodzie;
- podczas grzybobrania należy zachowywać się rozważnie i nie niszczyć przyrody;
- niektóre gatunki znajdujące się na liście narkotyków podlegają innym regulacjom;
- na obszarach chronionych mogą obowiązywać dodatkowe zakazy.
Najprostsza zasada brzmi więc: korzystaj z norweskiej przyrody, ale rób to z poszanowaniem prawa, właścicieli gruntów i samego środowiska.
🇧🇻 Mini lekcja języka norweskiego (bokmål):
- å samle – zbierać
🇳🇴 Vi skal samle sopp i skogen.
🇵🇱 Będziemy zbierać grzyby w lesie.
- en sopp – grzyb
🇳🇴 Jeg fant en stor sopp.
🇵🇱 Znalazłem dużego grzyba.
- en skog – las
🇳🇴 Det er mange sopper i skogen.
🇵🇱 W lesie jest wiele grzybów.
- å respektere – szanować, respektować
🇳🇴 Vi må respektere naturen.
🇵🇱 Musimy szanować przyrodę.
Źródło: lovdata, Zdjęcie: pixabay
Przeczytaj również: Mikroplastik i nanoplastik są wszędzie. Co naprawdę wiemy o ich wpływie na zdrowie?

Założyciel i redaktor naczelny Radia Wataha oraz portalu Wataha.no. Od blisko 20 lat mieszka w Norwegii, gdzie aktywnie działa na rzecz Polonii, łącząc ludzi, instytucje i rzetelne informacje w jednym miejscu.
Steve Joobs (Łukasz Pawłowicz) – Twórca medium, które od 2017 roku bez wsparcia dotacji informuje, pomaga i integruje Polaków w Norwegii – od spraw urzędowych i prawa pracy, po życie codzienne i wydarzenia społeczne.
Znany z bezpośredniego stylu i podejścia „bez ściemy” – stawia na konkret, wiarygodne źródła i realną pomoc. Radio Wataha i Wataha.no to dla niego nie projekt, tylko misja i odpowiedzialność wobec ludzi.
Na co dzień rozwija radio, prowadzi audycje i wywiady oraz tworzy treści, które mają sens i wartość dla Polaków mieszkających za granicą.


