Automatyczne decyzje budowlane w Norwegii stają się rzeczywistością. Stavanger jako pierwsza gmina w kraju uruchomiła system, który może zatwierdzić wybrane wnioski w ciągu kilku minut, bez konieczności oczekiwania w kolejce do urzędnika. Na początek rozwiązanie obejmuje wnioski dotyczące renowacji przewodów kominowych, ale ambicje są znacznie większe.
🇧🇻 Mini lekcja języka norweskiego (bokmål) pod artykułem
Pierwszy krok w kierunku automatyzacji spraw budowlanych
Norweski rząd chce w coraz większym stopniu cyfryzować i usprawniać procesy związane z planowaniem oraz prowadzeniem postępowań budowlanych. Pierwszym konkretnym efektem tych działań jest rozwiązanie wdrożone właśnie w Stavanger.
To pierwsza gmina w Norwegii, która rozpoczęła wydawanie automatycznych decyzji w sprawach dotyczących wniosków budowlanych.
Na początek system obejmuje wnioski dotyczące renowacji kominów.
Minister samorządu i okręgów Bjørnar Skjæran podkreśla, że choć rozwiązanie może wydawać się niewielkie, stanowi początek szerszej zmiany w funkcjonowaniu administracji.
Jak zaznacza, technologie i metody cyfrowej obsługi spraw są stale rozwijane. W ciągu najbliższego roku podobne rozwiązania mają pojawić się również w przypadku innych rodzajów prac budowlanych.
Przeczytaj również: Zabezpieczenie nowych budynków przed powodzią będzie łatwiejsze. Norwegia zmienia przepisy
Wniosek może zostać zatwierdzony w kilka minut
Nowy system sprawdza jeszcze przed rozpoczęciem właściwego procesu, czy wniosek dotyczący renowacji komina spełnia wymagane warunki.
Ma to szczególne znaczenie dla Stavanger, gdzie urząd otrzymuje ponad 100 takich wniosków rocznie.
Do tej pory również proste sprawy musiały trafiać do kolejki razem z bardziej skomplikowanymi postępowaniami budowlanymi. Automatyzacja ma to zmienić.
Jeżeli wniosek spełnia określone kryteria, może zostać zaakceptowany w ciągu kilku minut, zamiast oczekiwać na rozpatrzenie przez urzędnika.
Mniej czasu na proste sprawy, więcej na skomplikowane
Z punktu widzenia mieszkańców oznacza to przede wszystkim krótszy czas oczekiwania. Dla gmin automatyzacja może natomiast oznaczać oszczędność czasu i pieniędzy.
Według ministerstwa pracownicy samorządowi będą mogli przeznaczyć więcej czasu na sprawy wymagające analizy, wiedzy specjalistycznej i indywidualnej oceny.
Dotyczy to zarówno bardziej skomplikowanych spraw budowlanych, jak i doradzania mieszkańcom oraz inwestorom.
Proste i powtarzalne procedury
To rozwiązanie pokazuje kierunek, w którym zmierza norweska administracja: proste i powtarzalne procedury mają być wykonywane cyfrowo, a pracownicy urzędów mają koncentrować się na sprawach, których nie da się rozstrzygnąć według prostych kryteriów. Dla mieszkańców może to oznaczać przede wszystkim krótsze oczekiwanie na decyzję w typowych, nieskomplikowanych sprawach.
System powstał dzięki współpracy kilku instytucji
Automatyczna obsługa wniosków została zbudowana w oparciu o Fellestjenester plan og bygg – krajową platformę usług cyfrowych rozwijaną przez Direktoratet for byggkvalitet (DiBK) we współpracy z KS oraz Kartverket.
DiBK pracuje również nad kolejnymi cyfrowymi listami kontrolnymi. Ich zadaniem jest ułatwienie dostosowania przepisów do procesów, które w przyszłości będą mogły być obsługiwane automatycznie.
Nowa usługa jest efektem współpracy Stavanger kommune, Sikri, Norkart oraz DiBK.
Sikri dostarcza system do obsługi spraw Elements eByggesak, z którego korzysta gmina przy prowadzeniu postępowań budowlanych. Z kolei Norkart odpowiada za rozwiązanie eByggesøk Proff, za pomocą którego wnioskodawcy składają dokumenty.
Automatyzacja wymaga współpracy
Dyrektor DiBK Per-Arne Horne zwraca uwagę, że tworzenie nowych usług cyfrowych wymaga współpracy wszystkich uczestników procesu – od administracji po dostawców technologii.
Nowe rozwiązania muszą być również testowane w ramach projektów pilotażowych, zanim będą mogły zostać wdrożone na większą skalę.
Według Horne’a właśnie taka współpraca całego łańcucha jest niezbędna, aby tworzyć usługi wystarczająco dobre i bezpieczne do codziennego wykorzystania.
Kolejny etap: automatyczne wydawanie ferdigattest
Stavanger nie ma być jedynym przykładem automatyzacji norweskich procedur budowlanych.
Kolejnym krokiem jest przygotowanie usługi dotyczącej ferdigattest, czyli dokumentu potwierdzającego zakończenie prac budowlanych zgodnie z wymaganiami.
Docelowo norweskie władze chcą stworzyć możliwie spójny cyfrowy łańcuch, w którym coraz większa liczba rutynowych spraw będzie obsługiwana automatycznie.
Jednocześnie bardziej wymagające zadania mają pozostać w rękach specjalistów – zarówno po stronie inwestorów, jak i gmin.
Chodzi przede wszystkim o sytuacje, w których konieczna jest specjalistyczna wiedza, analiza konkretnego przypadku oraz profesjonalna ocena.
Cyfryzacja norweskich urzędów wchodzi w kolejny etap
Uruchomienie automatycznych decyzji w Stavanger jest niewielkim, ale konkretnym krokiem w kierunku szerszej cyfryzacji norweskich procedur budowlanych.
Na razie rozwiązanie dotyczy jednego rodzaju spraw, jednak plan zakłada stopniowe rozszerzanie automatyzacji na kolejne procesy. Jeśli kolejne etapy zostaną wdrożone zgodnie z założeniami, mieszkańcy i inwestorzy będą mogli załatwiać coraz więcej prostych spraw bez wielodniowego oczekiwania na ich ręczne rozpatrzenie.
🇧🇻 Mini lekcja języka norweskiego (bokmål):
1. en søknad – wniosek, podanie
🇳🇴 Kommunen mottar mange søknader hvert år.
🇵🇱 Gmina otrzymuje wiele wniosków każdego roku.
2. en kommune – gmina, samorząd lokalny
🇳🇴 Stavanger er den første kommunen som bruker løsningen.
🇵🇱 Stavanger jest pierwszą gminą, która korzysta z tego rozwiązania.
3. en skorstein – komin
🇳🇴 Huset trenger rehabilitering av skorsteinen.
🇵🇱 Dom wymaga renowacji komina.
Źródło: regjeringen, Zdjęcie: Wojtek Sobieski
Przeczytaj również: Norgespris: Gospodarstwa domowe zaoszczędziły 3,9 mld – najnowsze dane

Założyciel i redaktor naczelny Radia Wataha oraz portalu Wataha.no. Od blisko 20 lat mieszka w Norwegii, gdzie aktywnie działa na rzecz Polonii, łącząc ludzi, instytucje i rzetelne informacje w jednym miejscu.
Steve Joobs (Łukasz Pawłowicz) – Twórca medium, które od 2017 roku bez wsparcia dotacji informuje, pomaga i integruje Polaków w Norwegii – od spraw urzędowych i prawa pracy, po życie codzienne i wydarzenia społeczne.
Znany z bezpośredniego stylu i podejścia „bez ściemy” – stawia na konkret, wiarygodne źródła i realną pomoc. Radio Wataha i Wataha.no to dla niego nie projekt, tylko misja i odpowiedzialność wobec ludzi.
Na co dzień rozwija radio, prowadzi audycje i wywiady oraz tworzy treści, które mają sens i wartość dla Polaków mieszkających za granicą.


