Polacy są niezwykli: Dariusz Bruhnke – czyli polski łowca zórz

0

Dariusz Bruhnke jest Polakiem, który na co dzień mieszka w Norwegii. Znany jest jako “Polski łowca zórz polarnych”, przede wszystkim za sprawą pięknych fotografii, na których potrafi uchwycić piękno tych zjawisk przyrodniczych. Prowadzi również warsztaty fotograficzne w północnej części kraju, w trakcie których przekazuje tajniki fotografii krajobrazowej.

Polski łowca zórz – uchwycić moment

Jak twierdzi Dariusz Bruhnke, fotografia to malowanie światłem i cieniem. Najistotniejszą kwestią jest to, by posiadać wyczucie i wyłapać tę chwilę, ten ułamek sekundy, który będzie zachwycać odbiorców. Dał się poznać jako “polski łowca zórz” po tym, jak potrafił spędzić całą noc w śpiworze, wykonać zdjęcie zorzy polarnej, a następnie rano spakować sprzęt i pojechać do pracy.

Rozmowa

Jakie to uczucie – wygrać prestiżowy konkurs fotograficzny?

Zadzwonił do mnie znajomy z Polski z gratulacjami. Zapytałem go “Ale o co chodzi?” (śmiech). Okazało się, że wygrałem ogólnopolski konkurs w którym zająłem 1. miejsce i zakwalifikowałem się do międzynarodowego konkursu, w którym bierze udział 15 krajów. W pierwszym momencie byłem troszkę zaszokowany.

Czytaj również: Polacy są niezwykli – Rafał Marczak >>>

Parę dni później dostałem wiadomość od redaktora czasopisma Foto-kurier – Krzysztofa Patrycy – że zdobyłem 2. miejsce w międzynarodowym konkursie. W związku z tym będziemy jechać do Berlina. Oczywiście to wyróżnienie dało mi dużo możliwości w rozwijaniu swojej pasji. Myślę, że największą korzyścią z powodu wygrania w tym konkursie było dla mnie to, że poznałem swoją wartość. Dało mi to również motywację do dalszego działania.

Jakie są inne Pana osiągnięcia poza drugim miejscem w EISA Maestro?

Mam na swoim koncie kilkanaście publikacji w ogólnopolskich czasopismach, takich jak National Geographic, Foto-kurier. Wygrałem również w kilku norweskich konkursach, w tym m. in. Fotograf Roku NRK oraz zdjęcie roku w regionalnej gazecie Stjordalsnyyt.

Prowadzi Pan w Norwegii warsztaty fotograficzne. Czego dotyczą? Jak wyglądają? Do jakich grup odbiorców są skierowane?

Tak, prowadzę warsztaty fotograficzne. Najczęściej odbywają się w północnej części Norwegii. Osobiście uważam, że to jeden z najpiękniejszych regionów tego kraju. Dzikość i piękno, nieskazitelna natura – to kocham najbardziej!

Same warsztaty prowadzę na archipelagu Lofoty, szczególnie lubię je organizować w okresie zimowym. Wówczas zorze polarne są tu na porządku dziennym.

Czytaj również: Polacy są niezwykli – Marek Truszkowski >>>

Warsztaty dotyczą głównie fotografii krajobrazowej, ale mamy wraz z Adamem Wawrzyniakiem przygotowany również program, w którym prowadzimy zajęcia w dziedzinie portretu. Warsztaty są skierowane do osób, które chciały by wzbogacić swój warsztat fotograficzny, a także poznać tajniki przygotowania do wyjścia w plener.

Gdzie można śledzić, w jakich miejscach odbędą się zajęcia fotograficzne?

Informacje o warsztatach umieszczamy na stronie FB

www.facebook.com/fotowyprawynorwegia/

Fotografia to sztuka – to nie ulega wątpliwości. Co jest ważniejsze w robieniu zdjęć – dobry sprzęt czy znakomite oko?

Uważam, że sprzęt w fotografii nie jest ważny, lecz ważne jest to jaką dziedzinę fotografii chcemy wykonywać i na jakim poziomie. Żyjemy w czasach, w których fotografia krajobrazowa wymaga dobrego sprzętu takiego jak: filtry, szerokokątny obiektyw, pełnoklatkowy aparat oraz statyw.

Czytaj również: Polacy są niezwykli – Stella Strzemecka >>>

W fotografii portretu czy reportażu nie jest to już aż tak ważne, tu bardziej potrzebne są umiejętności obróbki zdjęć. Wiele osób zarzuca mi to, że mam świetny sprzęt dzięki któremu robię dobre zdjęcia. W takich przypadkach zawsze odpowiadam, cytuję:
“- Żona dobrze gotuje?
– Tak, a dlaczego pytasz ?
– Hmm pewnie ma dobre garnki.”

Myślę, że bardziej tu chodzi o podejście do tej sztuki i wyczucie, które umożliwia pokazać obraz w atrakcyjny sposób, nie ważne czy to fotografia portretowa czy krajobraz. Najważniejszą kwestią jest to, by zachwycić odbiorcę swoim dziełem, zatrzymać go na moment. Fotografia powinna opowiadać historię, która się wydarzyła.

Jak zacząć przygodę z fotografią? Warto inwestować tysiące w dobry aparat czy zacząć od czegoś budżetowego? A może zapisać się na jakieś szkolenia?

Rozpoczęcie przygody z fotografią wymaga tego, by ją poczuć. Przy uprawianiu tej sztuki należy inaczej postrzegać świat, wyłapywać chwile, ułamki sekundy i uwiecznić je na fotografii. Fotografia to światło i cień. Malujesz obraz światłem i cieniem

Dla początkujących fotografów proponuję nie kupować drogich obiektywów czy aparatu na sam start. W tych czasach dostępne są bezlusterkowce z wymienną optyką i myślę, że to najlepsze rozwiązanie na początku.

Czytaj również: Polacy są niezwykli – Sebastian Tomczak >>>

Na pewno dużo wiedzy i praktyki dają warsztaty fotograficzne. Dzięki nim mamy możliwość poznania ludzi z pasją fotografowania, z którymi możemy wymienić się informacjami. Osobiście uważam, że każdy fotograf posiada swoją własną wiedzę i teorię na ten temat. To najlepsza forma nauki.

Dla mnie fotografia to pasja, bez której ciężko było by mi funkcjonować. Czy to już sposób na życie? Hmm myślę, że w pewnym okresie mojej pasji zacząłem myśleć o połączeniu jej z pracą. W przyszłości myślę o otwarciu studia fotograficznego, nie tylko dlatego, by robić zdjęcia dla klientów, ale też dla siebie. Chciałbym otworzyć własną galerię i zapraszać znajomych, którym przy okazji rozmowy robiłbym portrety. Uważam, że najlepszy portret to taki, który jest spontaniczny i naturalny.

Jest Pan znany jako Polski Łowca Zórz. Do Norwegii przybył Pan po to, by je móc uchwycić na zdjęciach czy zaczął się Pan nimi fascynować dopiero po przybyciu do tego kraju?

Tak, słyszałem już od kilku znajomych ze jestem znany jako polski łowca zórz. A to wzięło się z tego, że jak wyjeżdżałem na zorzę, oczywiście po sprawdzeniu pogody, to potrafiłem w śpiworze czekać całą noc, obserwować niebo i wyłapać ten kulminacyjnym moment. Rano pakowałem sprzęt i jechałem do pracy.

Czytaj również: Polacy są niezwykli – Krzysztof “Frytt” Frymarkiewicz >>>

Czasem było ciężko, ale byłem szczęśliwy. Wiedziałem, że mam dobre zdjęcie. Zorzą zacząłem się fascynować po przybyciu do tego kraju, tak jak i fotografią w ogóle. To tu odnalazłem swoje powołanie i spełnienie moich marzeń. Zorza to jedno z najpiękniejszych zjawisk na świecie, potrafi być za każdym razem inna.

Chciałby Pan coś przekazać norweskiej Polonii?

Chciałbym przekazać Polonii norweskiej, by nie rezygnowali ze swoich marzeń i dążyli do swoich celów życiowych, nie zważając przy tym na przeciwieństwa.

Zobacz zdjęcia konkursowe

Polski Łowca Zórz
Fot.: prywatne zasoby. Fotografia konkursowa na Eisa Maestro 2018
Polski Łowca Zórz
Fot.: prywatne zasoby. Fotografia konkursowa na Eisa Maestro 2018
Polski Łowca Zórz
Fot.: prywatne zasoby. Fotografia konkursowa na Eisa Maestro 2018
Polski Łowca Zórz
Fot.: prywatne zasoby. Fotografia konkursowa na Eisa Maestro 2018
Fot.: prywatne zasoby. Fotografia konkursowa na Eisa Maestro 2018

Polski łowca zórz – zobacz inne zdjęcia

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz swoje imię