Nadchodzi koniec ulg dla aut elektrycznych?

0
koniec ulg dla aut elektrycznych

Ostatnie wypowiedzi polityków zrzeszonych wokół Frp (Partia Postępu) wskazują na to, że nadchodzi koniec ulg dla aut elektrycznych. Pierwsze sygnały docierały ze Szczytu Klimatycznego, który odbył się w Katowicach (pisaliśmy o tym tutaj). Padła wówczas deklaracja, by kierowcy elbili płacili taki sam bompenger. Stanowiska tego broni Carl I. Hagen w rozmowie z NTB.

„Nie ma rozsądnego powodu”

Jak stwierdził polityk Frp, jego zdaniem koniec ulg dla aut elektrycznych przyczyni się do szybkiego zniesienia wszystkich opłat drogowych. „Nie widzę żadnego rozsądnego powodu, dla którego nie mielibyśmy traktować wszystkich samochodów jednakowo. Przy czym nie chodzi tu tylko o bompengerale również wszystkie inne ulgi w podatkach oraz opłatach” – stwierdził Hagen dla NTB.

Miliardowe zyski

Polityk jest również zdania, że każdy korzystający z tych samych usług powinien płacić za nie tyle samo. „Dlatego bompengerjak i wszystkie inne podatki powinny wynosić dla każdego dokładnie tyle samo” – stwierdził Hagen na czwartkowej konferencji w stołecznym ratuszu.

Nie tylko w Oslo

Hagen przekonywał, by koniec ulg dla aut elektrycznych nastąpił nie tylko w Oslo, ale i na terenie całego kraju. Swoje twierdzenia argumentował wyliczeniami, mającymi wskazywać na miliardowe zyski płynące do budżetu państwa po zniesieniu wszystkich ulg w podatkach i opłatach dla kierowców elbili. 

Koniec ulg dla aut elektrycznych – duże zyski?

Polityk Frp w swoich wyliczeniach wykazał, że jeżeli zniesione zostaną ulgi dla elbili, to wpływy do budżetu państwa wzrosną o 11 220 mln NOK. Pozwoli to na usunięcie wszystkich bramek drogowych w krótkim czasie. Jak stwierdził – obecne dochody z tytułu bompenger to równowartość 10 000 mln NOK. Czyli mniej, niż wynosi subsydiowanie aut elektrycznych.

Partia Zielonych przeciwna pomysłowi

Wyliczenia Hagena nie przekonały jednak części polityków, w tym tych zrzeszonych w Partii Zielonych. Ich zdaniem koniec ulg dla aut elektrycznych oznacza większe ryzyko, że ludzie zaczną kupować pojazdy napędzane silnikami konwencjonalnymi. W praktyce wiąże się to ze zwiększoną emisją zanieczyszczeń do atmosfery, a tym samym pogorszeniem jakości powietrza.

Rada Miasta Oslo również przeciwna

Słów krytyki nie szczędziła także Lan Marie Berg z Rady Miasta Oslo. „Nie pojmuję, dlaczego politycy z Frp chcą karać osoby chcące być przyjazne środowisku. Koniec ulg dla aut elektrycznych wiąże się jednoznacznie ze zwiększeniem emisji zanieczyszczeń do atmosfery. Tym samym nie wiem, w jaki sposób Partia Postępu zamierza zrealizować wyznaczone na 2025 rok cele, ustalone w trakcie minionego Szczytu Klimatycznego” – mówiła stołeczna radna.

Komentarze