Życie Polonii Norweskiej-Weronika Haber

0
Foto: Prywatne

Życie Polonii Norweskiej

Weronika Haber

5 lat w Norwegii

Zajmuje się sztuką; concept art, obrazy, kolaże, fotografia.

Buduje też nową postać w Diablo 3.

Psioczymy coraz częściej na emigrację. Ty tego nie robisz bo znalazłaś sposób na nią. Dla każdego?

No wiesz, ciężko jest powiedzieć: „wymyśliłam sposób dobry dla każdego”. To tak nie działa, każdy ma swój sposób lub sposób, który musi sobie wyrobić. Najważniejsze jednak to odpowiedzieć sobie na pytania; dlaczego wyemigrowałeś? Dlaczego właśnie tutaj? Bo jeśli emigrujesz tylko dlatego, że potrzebujesz zarobić kasę, to jedziesz gdziekolwiek, gdzie znajdziesz pracę. I wówczas jest duże prawdopodobieństwo, że będziesz niezadowolony bo to była jedyna motywacja. Masz zatem same straty: nie masz znajomych, nie masz przyjaciół, nie masz swojego kraju itd. Jeżeli natomiast jedziesz na emigrację bo wybrałeś sobie ten kraj bo podoba Ci się to, tamto czy owamto, bo ciekawi Cię inność, bo doświadczasz czegoś nowego tak totalnie, namacalnie na własnej skórze to wtedy zaczyna być coś bardziej świadomego, radosnego. A zatem wszystko zależy od podejścia!

Jakie masz podejście do emigracji?

No ja to lubię! Bo mnie to właśnie ciekawi! Byłam w Polsce masę lat, znam ten kraj, bardzo go lubię ale również jestem ciekawa innych. Jeżeli zatem mam możliwość bycia w innym kraju, to mnie to totalnie zachwyca bo poznaję coś, czego nie miałabym nigdy możliwości poznać. Samo czytanie książek czy oglądanie filmów nie jest tym, co bycie w tym doświadczeniu. To doświadczenie jest genialną rzeczą i dlatego to lubię.

A jak doświadcza Cię Norwegia? Jakie są cienie, a jakie blaski mieszkania tutaj.

Och, tysiąc rzeczy jest totalnie innych! Jest masa rzeczy, która mnie totalnie wkurza, ale to na takiej samej zasadzie jak posiadanie rodziny; bardzo ją lubisz, ale cię wkurza na wiele sposobów – to jest ten rodzaj wkurzenia. Na przykład szczerze nienawidzę wszystkich fastlege (śmiech!), jestem ciężko albo raczej ciężej chora, w momencie konieczności odwiedzenia lekarza pierwszego kontaktu. Nie znoszę też norweskiego systemu biurokratycznego, doprowadza mnie do szewskiej pasji. Ale za to szalenie mnie bawią Norwegowie jako persony. Lubię ich. Są tak strasznie inni. Uwielbiam ich filmy, ich sposób życia (także ten, który pokazują w filmach). Fascynuje mnie ich kompletny brak ambicji, to mnie bardzo cieszy!

Brak ambicji? Norwegowie nie są ambitni?

No pewnie, że nie są!

…bo?

Bo nie widzą powodu, dla którego mieli by być ambitni… Mówię „ich” mając na myśli większość, nie mówię o wyjątkach bo te zawsze się zdarzają, nawet w Norwegii (śmiech). Chodzi o to, że Norwegowie mają zupełnie inne priorytety. Dla nich ważniejsze jest życie prywatne, a nie na przykład robienie kariery więc nie będą się spalać dla pracy bo nie widzą najmniejszego powodu ku temu. Na przykład będą znaczniej częściej myśleć o tym, jak zbudować sobie chatkę w górach, wyjechać tam czy pojechać na narty, albo inną wycieczkę bo każdy jeździ/chodzi na wycieczki. To jest fantastyczne! Super jest porównywanie ludzi z jednego kraju do innego na przykład otwierając aplikacje randkowe. Otwórz sobie na przykład Tindera w Polsce, a otwórz w Norwegii. Wow!! Samo doświadczenie, że to robisz jest już genialne bo tak bardzo różnią się chociażby same ogłoszenia; to, jak ludzie reklamuję się…

Jak się przedstawiają zatem Norwegowie, a jak Polacy?

Norwegowie? Haha, to bardzo proste! Większość twierdzi, że jest wysoka, wszyscy kochają chodzić na wycieczki, mają dobry humor, są mili i uwielbiają dobre jedzenie co jest w ogóle hiper-zabawne bo jak wiemy norweskie jedzenie nie należy do najlepszych. I oni też nie mają jakiegoś szczególnego gustu w tym względzie, ale wciąż ich to cieszy i to jest fajne. I bardzo dla nich typowe. Polacy natomiast? Prawie każdy zaczyna od tego, że nie jest księciem z bajki… Czujesz to? Taki kompleks od razu i postawa wycofująca. „Pewnie nie jestem dobry, ale może się mną zainteresuj…” Tu nie (w Norwegii), tu każdy jest świetny!

Wywołałaś Tindera to pójdźmy dalej; jak na nasze patrzenie na seks wpływają różnice kulturowe. Czy Polacy znajdujący się w innym otoczeniu, w innej kulturze zmieniają także swoją seksualność? Tu podejście do seksu jest inne?

O tak! Tu seks jest zupełnie inny. Norwegowie mają inne oczekiwania chociaż to trudne, aby opowiedzieć o tym krótko i schematycznie. No bo wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy bardzo podobne potrzeby; chcemy mieć kogoś bliskiego, kogoś do pogadania, nie chcemy czuć się samotnie, chcemy mieć z reguły seks bo jest nam potrzebny do szczęścia. I to we wszystkich krajach jest identyczne. Natomiast tutaj jest to bardziej bezpośrednie, i oczywiste, i każdy chce to robić od razu bo nie ma z tym problemu. Problem większy mają na przykład z przyjaźnią. W Polsce chcemy się jednak najpierw spotkać i „zakolegować”. To kwestia form; rożnych form obyczajowości.

No to jak to świadczy o Norwegach, że łatwiej z nimi pójść do łóżka, niż się z nimi zaprzyjaźnić?

No świadczy to o tym, o czym wszyscy wiemy – że są bardzo zdystansowani jedni do drugich. I dla nich nawiązanie przyjaźni jest sprawą bardzo skomplikowaną przy ich sposobie bycia. Przy takiej bardzo mocnej fasadzie uprzejmości, bardzo małej spontaniczności emocjonalnej jest to szalenie trudne. A Polacy są dużo bardziej spontaniczni, tak po prostu. Nawrzeszczą na ciebie, powiedzą, że jesteś beznadziejna. A z Norwegami nie ma takiej możliwości w ogóle. Oni gdzieś pokątnie, z kimś kogo dobrze znają, będą cię obgadywać z ogromnym zapałem, ale nigdy w życiu nie powiedzą Ci tego w twarz jeżeli dobrze cię nie znają.

Czyli pokątnie obrabiają nam, Polakom, tyłki? Norwegowie mają dobre zdanie o Polakach?

Oczywiście, że złe. Absolutna większość ma złe zdanie ponieważ Polacy niezbyt dobrze im się kojarzą… Natomiast jeśli jesteś fajnym Polakiem to Cię lubią, to jest totalnie normalne.

To znaczy, że my Polacy, zbudowaliśmy jakiś stereotyp, który jest nieprzyjemny do odbioru?

Często tak. A ponieważ większość ludzi, co nie tyczy się wyłącznie Norwegów, jest totalnie leniwa i nie chce się douczyć, dowiedzieć, dogrzebać do różnych kwestii tylko bierze wszystko powierzchownie, to oni zostają na tym wizerunku: Polka – sprzątaczka, Polak – budowlaniec, i że chodzi Polakom tylko o kasę. Ci bardziej prymitywni Norwegowie uważają także, że zabieramy im pracę co jest jakąś kompletną brednią. Ale wiesz, my Polacy generalnie nie chcemy się integrować, nie interesujemy się norweską kulturą… To fatalne.

No tak, ale ciężko się integrować skoro nie chcemy się uczyć języka.

I dlatego między innymi jesteśmy źle odbierani.

Jaki jest typowy Norweg?

Norwegowie kochają swój kraj i uważają, że jest absolutnie najlepszy! To jest takie typowe, norweskie. I jeszcze coś, co jest wyjątkowe w skali mojego doświadczenia z innymi narodami – Norwegowie to chyba jedyna nacja, która nie narzeka na swój rząd, a przynajmniej nie tak, jak inne nacje.

No wiesz, trudno narzekać na coś, co dobrze funkcjonuje. W końcu według specjalnego raportu ONZ World Happiness Report Norwegia wciąż jest w czołówce najszczęśliwszych krajów świata.

No oczywiście! To jest dokładnie dlatego, że oni nie mają ambicji.

Nic nie wymagam od siebie dlatego jestem szczęśliwy?

Definitywnie! Im mniej wymagasz od siebie i im mniej wiesz, tym jesteś bardziej szczęśliwym człowiekiem!

I kuchnia norweska też jakoś mało ambitna. Strasznie jest dziadowska?

Pewnie, że tak. Pyszne mają tylko ryby!

Ale to nie jest jakaś szczególna zasługa Norwegów, a raczej tego jak są położeni.

No tak. A kuchnia sama w sobie nie jest najlepszą kuchnią w Europie. Dlatego mają fredagtaco i tę pizzę nieszczęsną. Nie jedzą dobrze.

A zatem kaviar czy kawior?

Nie znoszę ani jednego ani drugiego, haha! Lepiej w domu pierogów nale

Za nami białe noce, przed nami długie zimowe wieczory. Do zniesienia?

Och zdecydowanie tak! Jestem nocnym osobnikiem, uwielbiam tą wydłużającą się noc. Norwegię naprawdę można kochać! Przekonajcie się!

Interesujące? przeczytaj kolejny artykuł, tym razem o Paulinie

Komentarze