Czy NAV ma większe kompetencje niż lekarze? System podważa diagnozy, a pracownicy tracą zaufanie
Norwegia słynie z jednego z najlepiej zorganizowanych systemów społecznych na świecie.
Prawo, ochrona pracownika, bezpieczeństwo socjalne – wszystko to jest zbudowane na zaufaniu:
do lekarzy,
do instytucji publicznych,
do uczciwości zasad.
Jednak coraz częściej pojawiają się przypadki, w których:
👉 pracodawcy oraz NAV kwestionują diagnozy lekarskie,
👉 zatrzymują wypłaty świadczeń,
👉 a pracownik zostaje bez pieniędzy – mimo że ma sykmelding wystawiony przez lekarza.
Powstaje pytanie:
Czy NAV ma większą władzę niż lekarz – mimo że urzędnicy nie mają kompetencji medycznych?
I gdzie w tej sytuacji jest obywatel – osoba chora, która powinna mieć prawo do leczenia i spokoju.
Prawo w Norwegii jest na wysokim poziomie. Problemem staje się… praktyka
To bardzo ważne zdanie – i warto, żeby wybrzmiało:
✔ prawo w Norwegii chroni pracownika,
✔ system sykmelding i sykepenger jest logiczny i sprawiedliwy,
✔ przepisy mówią o współpracy, dialogu i bezpieczeństwie w chorobie.
Problem zaczyna się tam, gdzie:
❌ przepisy są interpretowane przeciwko pracownikowi,
❌ urzędnicy w praktyce pełnią rolę „sędziów” nad opinią lekarza,
❌ decyzje zapadają bez realnej wiedzy medycznej,
❌ a odpowiedzialność finansową ponosi osoba chora.
W efekcie:
➡️ wysokiej jakości prawo zostaje zaniżone przez niekompetencję lub nadgorliwość urzędników,
➡️ NAV zaczyna działać jak władza wykonawcza, a nie instytucja wspierająca,
➡️ rośnie strach – nie przed chorobą, ale przed… systemem.
Cytat, który pokazuje problem
W kronice Ebby Wergeland w FriFagbevegelse czytamy:
„Lekarz może wystawić sykmelding, ale to pracodawca i NAV decydują, czy pracownik dostanie pieniądze.”
To oznacza w prostych słowach:
✔ lekarz stwierdza chorobę,
✖ ale ktoś inny decyduje, czy „opłaca się” ją uznać.
To bardzo niebezpieczny kierunek.
Statystyki: coraz więcej podważanych zwolnień
Dane NAV pokazują wyraźnie:
📈 coraz więcej pracodawców zgłasza „wątpliwości” wobec zwolnień lekarskich
📈 coraz więcej spraw trafia do NAV,
📈 coraz więcej osób czeka miesiącami na pieniądze.
Mówimy o tysiącach przypadków rocznie, a liczby z ostatnich lat wyraźnie rosną.
Trend jest jasny:
➡️ rośnie presja na osoby chore,
➡️ rośnie władza pracodawców i urzędników,
➡️ maleje zaufanie do lekarzy i służby zdrowia.
Jak wygląda mechanizm podważania zwolnienia?
1️⃣ Lekarz wystawia sykmelding
Lekarz bada pacjenta i uznaje:
✔ stan zdrowia nie pozwala pracować
lub
✔ praca musi być ograniczona.
2️⃣ Pracodawca mówi: „Nie zgadzam się”
Pracodawca może:
❌ zakwestionować zwolnienie,
❌ wstrzymać wypłatę za okres pracodawcy,
❌ uznać, że pracownik „przesadza” lub „nie współpracuje”.
3️⃣ NAV przejmuje sprawę
NAV ocenia na nowo, czy:
✔ zwolnienie jest „uzasadnione”,
✔ pracownik zasługuje na pieniądze.
I tutaj pojawia się problem:
👉 w ocenie urzędnika bardzo często ważniejsza jest narracja pracodawcy niż opinia lekarza.
W rezultacie:
❌ wypłaty są wstrzymywane,
❌ sprawy ciągną się miesiącami,
❌ ludzie zostają bez środków do życia.
Czy NAV ma większą władzę niż lekarze?
Formalnie – nie.
W praktyce – coraz częściej tak.
Lekarz:
✔ ma wykształcenie medyczne,
✔ bierze odpowiedzialność za diagnozę,
✔ zna pacjenta i jego historię zdrowia.
NAV:
❌ nie bada pacjenta,
❌ nie ma kompetencji medycznych,
❌ ocenia chorobę głównie administracyjnie.
A jednak:
👉 NAV może odmówić wypłaty świadczeń,
👉 NAV może uznać, że lekarz „się myli”,
👉 NAV może w praktyce zmusić człowieka do pracy mimo choroby.
To rodzi pytania, których nie wolno zamiatać pod dywan:
Kto w takim razie ma realną władzę nad zdrowiem obywatela?
Dlaczego lekarz przestaje być głównym autorytetem?
Dlaczego urzędnik staje ponad systemem medycznym?
Konsekwencje dla zwykłych ludzi
Dla wielu Norwegów i imigrantów wygląda to tak:
⚠ masz diagnozę
⚠ masz sykmelding
⚠ a mimo to:
❌ tracisz pieniądze,
❌ dostajesz odmowę,
❌ czujesz, że jesteś traktowany jak oszust.
Psychologicznie to jest ogromny ciężar:
stres,
lęk o przyszłość,
poczucie niesprawiedliwości wobec całego systemu.
I to właśnie niszczy fundament norweskiego modelu społecznego – zaufanie.
Dlaczego urzędnicy zaniżają jakość prawa?
Bo decyzje coraz częściej są:
❌ szybkie,
❌ powierzchowne,
❌ oparte na presji ekonomicznej, a nie na zdrowiu obywatela.
NAV w tym modelu:
➡️ przestaje być pomocą,
➡️ zaczyna pełnić funkcję „policji chorobowej”.
A to nie taki był cel systemu.
Co to oznacza dla przyszłości?
Jeżeli trend się utrzyma:
⚠ ludzie przestaną ufać lekarzom
⚠ pracownicy będą bali się iść na zwolnienie
⚠ system socjalny straci swoją legitymację
I zamiast chronić – zacznie karać.
Podsumowanie
Norweskie prawo jest silne.
Ale:
👉 interpretacja urzędników
👉 nadmierna władza NAV
👉 podważanie lekarzy
powoduje realne szkody.
Dlatego trzeba głośno pytać:
kto decyduje o naszym zdrowiu –
lekarz?
czy urzędnik?
I czy państwo chce nadal budować system oparty na zaufaniu – czy na podejrzeniach.
Źródła
– kronika Ebby Wergeland – FriFagbevegelse
– materiały NAV dotyczące sykmelding i sykepenger
– artykuły analizujące wzrost liczby kwestionowanych zwolnień
– wypowiedzi związków zawodowych
Czy NAV może podważyć zwolnienie wystawione przez lekarza?
Czy pracodawca może odmówić wypłaty wynagrodzenia chorobowego?
Co zrobić, gdy pracodawca nie uznaje zwolnienia lekarskiego?
Dlaczego urzędnicy NAV mają tak dużą władzę nad decyzją lekarza?
Czy system w Norwegii jest zły?



















