Kredyt na codzienne wydatki może wydawać się niewielkim obciążeniem, ale wysokie odsetki i kilka równoległych zobowiązań potrafią poważnie zachwiać domowym budżetem. Dług konsumpcyjny w Norwegii dotyczy szerokiej grupy mieszkańców, jednak najtrudniejsza sytuacja finansowa koncentruje się wśród osób o niskich oszczędnościach, bez własnego mieszkania i z dodatkowymi zobowiązaniami. Dane za 2024 rok pokazują, kto jest najbardziej narażony na spiralę zadłużenia i jak wysokie mogą być kwoty do spłaty.
🇧🇻 Mini lekcja języka norweskiego (bokmål) pod artykułem
Dług konsumpcyjny w Norwegii: 4 na 10 gospodarstw domowych jest zadłużonych
Zadłużenie konsumpcyjne jest częścią codzienności wielu mieszkańców Norwegii. Nie oznacza to jednak, że wszyscy znajdują się w trudnej sytuacji finansowej. Z danych za 2024 rok wynika, że choć kredyty konsumpcyjne i zadłużenie na kartach kredytowych są powszechne, poważne obciążenie budżetu dotyczy znacznie mniejszej grupy. Największe ryzyko występuje wśród osób, które nie mają własnego mieszkania, zgromadzonych oszczędności ani wystarczających dochodów, by bezpiecznie spłacać zobowiązania.
113 miliardów koron długu konsumpcyjnego w Norwegii
W 2024 roku łączne oprocentowane zadłużenie niezabezpieczone norweskich gospodarstw domowych wyniosło 113 miliardów koron norweskich. Niemal cztery na dziesięć osób mieszkało w gospodarstwie domowym posiadającym tego rodzaju zobowiązania.
Dług konsumpcyjny obejmuje przede wszystkim kredyty konsumpcyjne oraz zadłużenie na kartach kredytowych. W przeciwieństwie do kredytu hipotecznego takie zobowiązania nie są zabezpieczone konkretnym majątkiem. Z tego powodu ich oprocentowanie jest zazwyczaj wyższe, a obsługa długu może być znacznie droższa.
Ponad siedem na dziesięć osób należało do gospodarstw domowych posiadających jakieś zadłużenie konsumpcyjne – zarówno oprocentowane, jak i nieoprocentowane. Wiele z tych zobowiązań opiewało jednak na stosunkowo niewielkie kwoty. W rezultacie dług niezabezpieczony stanowił zaledwie 4 proc. całkowitego zadłużenia norweskich gospodarstw domowych.
Nie każde zadłużenie musi więc oznaczać problemy finansowe. Znaczenie ma przede wszystkim wysokość zobowiązań, oprocentowanie oraz możliwość terminowej spłaty.
Kiedy dług konsumpcyjny staje się poważnym problemem?
W analizie przyjęto, że zadłużenie konsumpcyjne jest poważnym obciążeniem finansowym wtedy, gdy oprocentowany dług niezabezpieczony gospodarstwa domowego wynosi co najmniej 25 proc. jego łącznych dochodów przed opodatkowaniem.
Według tych kryteriów pod koniec 2024 roku problem dotyczył około 278 700 osób. To wyraźnie mniej niż pięć lat wcześniej. W 2020 roku w podobnej sytuacji znajdowało się 372 100 osób, co oznaczało 7,1 proc. populacji. W 2024 roku odsetek ten wyniósł 5,1 proc.
Dane wskazują zatem na poprawę w porównaniu z 2020 rokiem. Nie oznacza to jednak, że problem zniknął. Dla części gospodarstw domowych koszty obsługi kredytów nadal stanowią poważne zagrożenie dla stabilności finansowej.
Samotni mężczyźni i imigranci częściej zmagają się z wysokim zadłużeniem
Nie wszystkie grupy społeczne są jednakowo narażone na nadmierne obciążenie kredytami konsumpcyjnymi.
Wśród mężczyzn mieszkających samotnie 8,3 proc. miało zadłużenie uznane za poważne obciążenie finansowe. To ponad dwa razy więcej niż wśród samotnie mieszkających kobiet. Problem częściej występował również wśród osób w średnim wieku niż wśród młodszych, a szczególnie starszych mieszkańców Norwegii.
Zwraca uwagę także sytuacja imigrantów. Stanowią oni około 20 proc. ludności Norwegii, ale odpowiadali za 25 proc. oprocentowanego zadłużenia konsumpcyjnego, którego wartość wynosiła 28,6 miliarda koron.
Poważne obciążenie takim długiem dotyczyło 7,8 proc. imigrantów, podczas gdy w pozostałej części populacji odsetek ten wynosił 4,4 proc.
Różnice pomiędzy imigrantami pochodzącymi z poszczególnych części świata nie były bardzo duże. Osoby z doświadczeniem uchodźczym nieco rzadziej miały jednak zadłużenie uznane za poważne obciążenie niż pozostali imigranci.
Możliwym wyjaśnieniem jest krótszy okres pobytu w Norwegii. Część uchodźców nie zdążyła jeszcze zgromadzić dużych zobowiązań, a niektórzy mogą mieć ograniczony dostęp do kredytów ze względu na wymagania instytucji finansowych.
Brak własnego mieszkania zwiększa ryzyko zadłużenia
Jednym z najważniejszych czynników związanych z poważnym zadłużeniem konsumpcyjnym jest sytuacja mieszkaniowa.
Wśród osób, które nie posiadały własnego mieszkania, udział osób z poważnym obciążeniem długiem wynosił niemal 11 proc. To ponad trzy razy więcej niż wśród właścicieli nieruchomości.
Osoby bez własnego mieszkania często mają mniejsze oszczędności, niższy majątek finansowy i niekiedy niższe dochody. Rzadziej uzyskują też dochody z pracy zawodowej. Nie mogą również wykorzystać wartości własnej nieruchomości jako zabezpieczenia dodatkowego kredytu.
W sytuacji nagłego wydatku lub spadku dochodów mogą więc być bardziej skłonne do korzystania z kredytów niezabezpieczonych, które zazwyczaj są droższe od kredytów hipotecznych.
Szczególnie trudna sytuacja występuje wśród osób, które nie posiadają własnego mieszkania i jednocześnie dysponują niewielkim majątkiem finansowym. W tej grupie niemal 18 proc. miało zadłużenie stanowiące poważne obciążenie finansowe.
Jeśli do tego dochodzą inne zobowiązania, na przykład kredyt samochodowy lub kredyt studencki, ryzyko jeszcze bardziej rośnie. Wśród osób bez własnego mieszkania, z niskim majątkiem finansowym i innymi długami udział osób z poważnym zadłużeniem konsumpcyjnym wynosił 25 proc.
Oznacza to, że największe ryzyko dotyczy osób bez własnego mieszkania, z niewielkimi oszczędnościami i kilkoma rodzajami zadłużenia jednocześnie.
Dla porównania, wśród właścicieli mieszkań i domów udział osób z poważnym zadłużeniem konsumpcyjnym wynosił zaledwie 2 proc. Sytuacja zmieniała się jednak wśród właścicieli nieruchomości posiadających niewielki majątek finansowy. W tej grupie odsetek przekraczał 12 proc.
Wskazuje to, że samo posiadanie nieruchomości nie gwarantuje bezpieczeństwa finansowego. Istotne znaczenie mają również oszczędności i dostęp do pieniędzy, które można wykorzystać w nagłej sytuacji.
Średnio 550 tysięcy koron długu w najbardziej obciążonych gospodarstwach
W 2024 roku poważne zadłużenie konsumpcyjne miało około 140 tysięcy spośród ponad 2,6 miliona norweskich gospodarstw domowych.
Średnia wartość oprocentowanego długu niezabezpieczonego w tej grupie wynosiła około 550 000 koron. Około 70 proc. stanowiły kredyty konsumpcyjne, a pozostałe 30 proc. zadłużenie na kartach kredytowych.
Mniej więcej połowa gospodarstw domowych z poważnym zadłużeniem miała zobowiązania w wysokości od 300 000 do miliona koron.
Wysokość długu nie jest jednak jedynym czynnikiem decydującym o skali problemu. Znaczenie mają również dochody. Dla gospodarstwa o niskich zarobkach nawet stosunkowo niewielki kredyt może stanowić większe obciążenie niż znacznie wyższe zobowiązanie w rodzinie o wysokich i stabilnych dochodach.
Dlatego analiza sytuacji zadłużonych gospodarstw musi uwzględniać zarówno wartość kredytów, jak i możliwości ich spłaty.
Najczęściej od pięciu do siedmiu kredytów niezabezpieczonych
Wraz ze wzrostem całkowitego zadłużenia rośnie również liczba zaciągniętych zobowiązań.
W gospodarstwach domowych posiadających od 300 000 do miliona koron oprocentowanego długu najczęściej występowało od pięciu do siedmiu kredytów niezabezpieczonych. Około 75 proc. zadłużenia stanowiły kredyty spłacane w ratach, przede wszystkim kredyty konsumpcyjne.
W tej grupie od 30 do 40 proc. gospodarstw stanowiły osoby mieszkające samotnie. Ponad połowa nie posiadała własnego mieszkania, a ich dochody mieściły się w przedziale od nieco poniżej do poziomu zbliżonego do mediany dochodów całej populacji.
Co istotne, ponad siedem na dziesięć gospodarstw domowych z zadłużeniem w tej wysokości miało głównego żywiciela rodziny związanego z rynkiem pracy.
Nie oznacza to jednak, że sytuacja zawodowa tych osób była zawsze stabilna. Około 9 proc. otrzymywało w ciągu roku zasiłek dla bezrobotnych. To dwa razy więcej niż w gospodarstwach domowych bez poważnego zadłużenia konsumpcyjnego.
Może to wskazywać, że część zadłużonych osób zaciągała kredyty, aby utrzymać dotychczasowy poziom wydatków w okresach utraty pracy lub spadku dochodów.
Ponad milion koron długu w 12 proc. najbardziej zadłużonych gospodarstw
Szczególnie niepokojąca jest sytuacja gospodarstw domowych, których oprocentowany dług konsumpcyjny przekracza milion koron.
W 2024 roku do tej grupy należało około 16 500 gospodarstw domowych, czyli niemal 12 proc. wszystkich gospodarstw z poważnym zadłużeniem konsumpcyjnym.
Średnio miały one ponad dziesięć oprocentowanych kredytów niezabezpieczonych. Największą część zobowiązań stanowiły kredyty konsumpcyjne, ale znaczącą rolę odgrywało również zadłużenie na kartach kredytowych.
Dochody tych gospodarstw były przeciętnie zbliżone do mediany dla całej populacji. Większość utrzymywała się przede wszystkim z pracy zarobkowej, emerytur lub innych opodatkowanych świadczeń.
Jednocześnie odsetek osób prowadzących działalność na własny rachunek wynosił w tej grupie blisko 4 proc., w porównaniu z 2,6 proc. w całej populacji. Zasiłek dla bezrobotnych otrzymywało w ciągu roku nieco ponad 9 proc. tych gospodarstw, podczas gdy w całej populacji odsetek wynosił 4,5 proc.
Dane pokazują, że wysokie zadłużenie nie ogranicza się wyłącznie do osób o bardzo niskich dochodach. Może dotyczyć również gospodarstw, które zarabiają stosunkowo dobrze, ale zgromadziły wiele zobowiązań i ponoszą wysokie koszty ich obsługi.
Mniejsze zadłużenie również może oznaczać poważne problemy
Ponad jedna trzecia gospodarstw domowych z poważnym zadłużeniem konsumpcyjnym miała mniej niż 300 000 koron oprocentowanego długu.
W tej grupie częściej występowały osoby mieszkające samotnie, o stosunkowo niskich dochodach i niewielkim majątku. Niewielu z nich posiadało własną nieruchomość.
Szczególnie trudna sytuacja dotyczyła gospodarstw z zadłużeniem poniżej 150 000 koron. Wiele z nich miało słabszy związek z rynkiem pracy, a głównym źródłem utrzymania były świadczenia socjalne lub inne transfery niepodlegające opodatkowaniu.
Takie gospodarstwa miały zazwyczaj od dwóch do trzech oprocentowanych kredytów, a ich zobowiązania były dość równomiernie podzielone pomiędzy kredyty konsumpcyjne i zadłużenie na kartach kredytowych.
W przypadku zadłużenia od 150 000 do 300 000 koron częściej głównym źródłem utrzymania były dochody z pracy. W tej grupie znajdowali się jednak również emeryci i osoby pobierające świadczenia. Średnio gospodarstwo miało cztery oprocentowane zobowiązania, a kredyty konsumpcyjne odpowiadały za około 70 proc. całkowitego oprocentowanego długu niezabezpieczonego.
Przykład ten pokazuje, że nawet zadłużenie znacznie niższe niż milion koron może stanowić poważny problem, jeśli dochody są niewielkie, a gospodarstwo nie dysponuje oszczędnościami.
Więcej długu niż majątku i wysokie koszty odsetek
Kolejnym sygnałem ostrzegawczym jest sytuacja, w której wartość zobowiązań przewyższa wartość posiadanego majątku.
W każdej analizowanej grupie gospodarstw z poważnym zadłużeniem konsumpcyjnym mediana szacowanego majątku netto była ujemna. Oznacza to, że co najmniej połowa gospodarstw w każdej z tych grup miała więcej długu niż majątku.
Wiele gospodarstw posiadało również więcej całkowitego zadłużenia niezabezpieczonego niż samego zadłużenia oprocentowanego. Część zobowiązań mogła być więc stosunkowo nowa i nie generować jeszcze odsetek.
Wysokie koszty odsetek szczególnie obciążały gospodarstwa posiadające ponad 300 000 koron oprocentowanego długu konsumpcyjnego. Mediana ich rocznych wydatków na odsetki przekraczała 70 000 koron. Dla całej populacji wynosiła 50 500 koron.
Dane o kosztach odsetkowych pochodzą z rozliczeń podatkowych i dotyczą odsetek zapłaconych w danym roku podatkowym. Nie pozwalają dokładnie oddzielić kosztów kredytów zabezpieczonych od niezabezpieczonych, dlatego nie można przypisać całej kwoty wyłącznie kredytom konsumpcyjnym.
Mimo tego zestawienie wskazuje na duże obciążenie finansowe części zadłużonych gospodarstw.
Wśród gospodarstw z co najmniej 300 000 koron oprocentowanego długu konsumpcyjnego około 30 proc. przeznaczało na odsetki co najmniej 15 proc. całkowitych dochodów. W całej populacji odsetek ten wynosił 20 proc.
Tak wysoki udział odsetek w dochodach ogranicza pieniądze dostępne na mieszkanie, żywność, transport i inne codzienne potrzeby. Może też utrudniać spłatę kapitału, prowadząc do utrzymywania się zadłużenia przez dłuższy czas.
Co wynika z danych o zadłużeniu norweskich gospodarstw domowych?
Statystyki za 2024 rok pokazują, że problem zadłużenia konsumpcyjnego w Norwegii nie polega wyłącznie na wysokości pożyczonych pieniędzy. Równie ważne są stabilność dochodów, dostęp do oszczędności, sytuacja mieszkaniowa i liczba równoległych zobowiązań.
Najbardziej narażone są gospodarstwa, które nie mają własnej nieruchomości, dysponują niewielkim majątkiem finansowym i jednocześnie spłacają kilka rodzajów długów. Jednak nawet osoby pracujące i osiągające przeciętne dochody mogą znaleźć się w trudnej sytuacji, jeśli wysokie odsetki pochłaniają znaczną część ich budżetu.
Spadek liczby osób z poważnym zadłużeniem w porównaniu z 2020 rokiem jest pozytywnym sygnałem. Nie zmienia to faktu, że dla setek tysięcy mieszkańców Norwegii zadłużenie pozostaje istotnym elementem codziennej sytuacji finansowej.
Warto regularnie kontrolować
Dane pokazują, że samo posiadanie kredytu nie musi oznaczać problemów finansowych. Największe zagrożenie pojawia się wtedy, gdy wysokie odsetki łączą się z brakiem oszczędności, niestabilnymi dochodami i kilkoma zobowiązaniami jednocześnie. Warto regularnie kontrolować nie tylko wysokość rat, ale również całkowity koszt kredytów i udział odsetek w domowym budżecie.
🇧🇻 Mini lekcja języka norweskiego (bokmål):
1. En gjeld – dług
🇳🇴 Mange familier har gjeld.
🇵🇱 Wiele rodzin ma długi.
2. En rente – odsetki, oprocentowanie
🇳🇴 Renten på lånet er høy.
🇵🇱 Oprocentowanie kredytu jest wysokie.
3. Et lån – kredyt, pożyczka
🇳🇴 Hun betaler ned lånet hver måned.
🇵🇱 Ona spłaca kredyt co miesiąc.
4. En inntekt – dochód
🇳🇴 Familien har en stabil inntekt.
🇵🇱 Rodzina ma stabilne dochody.
5. Å spare – oszczędzać
🇳🇴 Det er viktig å spare penger.
🇵🇱 Ważne jest, aby oszczędzać pieniądze.
Źródło: SSB, Zdjęcia: Wojtek Sobieski
Przeczytaj również: Droższe kredyty i mniej nowych mieszkań. Tak wysokie stopy zmieniają norweski rynek nieruchomości

Twórca treści na Wataha.no od 2018 roku, doświadczony dziennikarz od blisko 20 lat związany z Norwegią.
Specjalizuje się w opracowywaniu materiałów własnych oraz przekładaniu norweskich informacji na język polski w sposób zrozumiały i rzetelny.
W swojej pracy stawia na niezależność i neutralne podejście do spraw dotyczących Polonii w Norwegii, koncentrując się na faktach i realnych potrzebach czytelników.


