To już pewne – czas dojazdu do pracy jest czasem pracy.

0

Sąd Najwyższe wydał już decyzję w sprawie, która wzbudzała wiele kontrowersji, a także prowadziła do wielu niejasnych interpretacji. Według niego czas dojazdu do pracy należy wliczyć jako czas pracy – pod warunkiem jednak, że podróż została odbyta w ramach powierzonych obowiązków służbowych.

Polub nas na Facebooku będziesz zawsze na bieżąco.

Wieloletnie wyjaśnienia

Jak informowaliśmy 17. maja, dotychczas nie było jednoznacznej interpretacji przepisów dotyczących czasu spędzonego na dojeździe do pracy. Sąd Najwyższy sprawą zajmuje się od 2016 roku, w którym złożył pisemną prośbę o wyjaśnienie do Trybunału Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA). Europejska organizacja w swojej decyzji sprecyzowała jasno – w przypadku oddelegowania pracownika do wykonywania swoich obowiązków w inne miejsce, czas dojazdu należy interpretować jako czas pracy.

Sąd Najwyższy tłumaczy decyzję

Wydane postanowienie dotyczyło sprawy norweskiego policjanta. Jego codziennym miejscem pracy była komenda policji w gminie Gaular w Sogn og Fjordane. Często jednak był delegowany w inne miejsca regionu. Dotychczas czas jaki spędził w trakcie dojazdu do miejsca wykonywania obowiązków nie był wliczany w czas jego pracy. Jednak fakt, że policjant podróżował autem służbowym oraz to, że pobierał broń z Centrali Operacyjnej sprawia, że czynności te noszą znamiona wykonywania powierzonej pracy. Tym samym odbyta podróż została wykonana w ramach jego obowiązków służbowych.

Bez cienia wątpliwości

Podczas głosowania w przedmiotowej sprawie, członkowie Sądu Najwyższego nie mieli cienia wątpliwości. Jednogłośnie zdecydowali, że w czasie przemieszczania się do miejsca wykonywania swoich obowiązków, funkcjonariusz policji pozostawał do dyspozycji swojego pracodawcy. Tym samym czas przeznaczony na podróż wlicza się do czasu pracy, ponieważ jej odbycie było jednym z jego obowiązków w trakcie pełnionej służby.

Norweskie przepisy

Od teraz interpretacja przepisów będzie łatwiejsza. Norweskie prawo stanowi, że „za czas pracy należy rozumieć czas, w którym pracownik pozostaje do dyspozycji pracodawcy”. Istniał jednak problem z przełożeniem tego na czas spędzony w podróży. Pomocnym wyjaśnienie jest również to, co EFTA umieściła w swoim postanowieniu z maja tego roku.

„Czas podróży do pracy należy rozumieć jako czas pracy w przypadku, gdy pracownik dostaje polecenie wykonania swych obowiązków służbowych poza stałym lub zwykłym miejscem zatrudnienia”.

Komentarze