Wracamy do rzeczywistości. Polska – Portugalia 2:3

0
Źródło: PZPN.pl

Pięć tłustych lat w piłce nożnej, jeden Mundial, który wszystko zmienił. Pierwsze trzy mecze z nowym selekcjonerem dały nam poczuć się, jak przed kadencją Adama Nawałki. Remis z Włochami 1:1, z Irlandią 1:1 i porażka z Portugalią 2:3. Wyniki na to nie wskazują, jednak mamy spore problemy ze stylem gry.

Powrót do rzeczywistości

Mundial w wykonaniu naszej reprezentacji był fatalnym zwieńczeniem pięciu pięknych lat. Wydawać by się mogło, że nigdy wcześniej nie mieliśmy tak mocnej reprezentacji pod względem klasy zawodników, jak obecnie. Krzysztof Piątek praktycznie każdy kontakt z piłką zamienia na gola, Robert Lewandowski jest najlepszym polskim piłkarzem ostatniej dekady, zaś piłka słucha się Piotra Zielińskiego i robi dokładnie to, co zawodnik jej rozkazuje. Niestety, pierwsze mecze pokazały spore problemy na innych pozycjach.

Pusty środek boiska, brak skrzydeł

Za kadencji Adama Nawałki to skrzydła były naszą mocną stroną. Kamil Grosicki wespół z Jakubem Błaszczykowskim oraz wspierającym go Łukaszem Piszczkiem oskrzydlali akcje naszych kadrowiczów. W środku pola dominował za to będący w wyśmienitej formie Grzegorz Krychowiak. Niestety, tych atutów już nie mamy, zaś pierwsze problemy uwidoczniły się jeszcze w trakcie meczów towarzyskich przed Mistrzostwami Świata.

Czytaj również: Drugi finał, drugie Mistrzostwo Świata siatkarzy! >>>

Aktualnie Grzegorz Krychowiak jest w znacznie lepszej dyspozycji, niż w trakcie Mundialu. Jednak daleko mu do formy, w jakiej był w trakcie EURO 2016. Być może wynika to również z roli, jaką mu przypisuje się w kadrze. Jest to typowy defensywny pomocnik, mający problem z rozegraniem piłki. Widoczny jest brak Łukasza Piszczka, który potrafił zaskoczyć rywali na prawej stronie boiska. Zastępuje go na tej pozycji Bartosz Bereszyński, jednak póki co wiele mu brakuje do starszego kolegi.

Wejście Kamila Grosickiego oraz Jakuba Błaszczykowskiego w drugiej połowie pokazało, jak wiele zależy w naszej reprezentacji od gry skrzydłowych. Problemem jest natomiast fakt, że nie widać ich młodszych następców. Rafał Kurzawa wyróżnia się wyłącznie tym, że potrafi doskonale podać piłkę. Kompletnie gubi się za to w defensywie, nie potrafi również wprowadzić dynamiki do akcji. Mateusz Klich nie wnosi tak wiele jakości, jak będący w świetnej dyspozycji Jakub Błaszczykowski.

Czytaj również: Kontrole na placach budowy – 140 z nich zamknięto >>>

Błędy w ustawieniu defensywy

Z kolei będący do tej pory ostoją naszej obrony Kamil Glik wydaje nie dogadywać się jeszcze z Janem Bednarkiem. Duet Glik – Pazdan był niezawodny, jednak zawodnik Legii Warszawa nie jest w najlepszej formie, co było szczególnie widoczne na Mundialu. W związku z tym Jerzy Brzęczek szuka nowego partnera dla Kamila Glika na środku obrony. Jan Bednarek – pomimo swoich doskonałych walorów fizycznych – nie ma jeszcze odpowiedniego doświadczenia, w wyniku czego popełnia fatalne w skutkach błędy. Daje o sobie znać brak ogrania, wystarczy wspomnieć, że w obecnym sezonie wystąpił raptem w czterech spotkaniach w barwach Southampton.

Być może alternatywą byłoby przesunięcie Artura Jędrzejczaka w miejsce Jana Bendarka. Legionista wraca do formy w swoim klubie, jednak mecze rozgrywa na środku obrony. Bez wątpienia pozostaje konieczność znalezienia zastępcy dla Macieja Rybusa, którego szybkość może być receptą na brak skrzydeł. Na lewej obronie występuje bardziej z konieczności, ponieważ aktualnie nie widać żadnego kandydata na lewą stronę obrony.

Polska – Portugala 2:3

Wyjściowy skład: Łukasz Fabiański – Bartosz Bereszyński, Jan Bednarek, Kamil Glik, Artur Jędrzejczyk – Grzegorz Krychowiak, Mateusz Klich, Rafał Kurzawa, Piotr Zieliński – Robert Lewandowski, Krzysztof Piątek.

Bramki:
Krzysztof Piątek 18′
Andre Silva 31′
Kamil Glik 42′ (GS)
Bernardo Silva 52′
Jakub Błaszczykowski 77′

Tabela Dywizji A grupy 3

  1. Portugalia 6 pkt
  2. Polska 1 pkt
  3. Włochy 1 pkt

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here