Pogoda w:

Oslo

Brak opadów
Dziś 5
Jutro 7
default avatar
31.10.2018

Internetowe oszustwa w Norwegii!

Entuzjaści samochodów i wszelkich samochodowych części, którzy chętnie zakupią nowy produkt to idealne osoby dla internetowych oszustów. Internetowe oszustwa, a zwłaszcza te na Facebook’u stały się powszechną praktyką przestępców w Norwegii. W ciągu ostatniego roku ich ilość wzrosła dwukrotnie, wynika z raportu SR-Bank w Stavanger. 

Program “Oszustwa”

We wczorajszym wtorkowym odcinku program “Oszustwa” ujawnił obecność takich przestępstw. Mówi się, że ludzie, którzy zostali oszukani, potracili bardzo duże kwoty. Nie są to sumy liczone w milionach, ale dla przeciętnego człowieka, który chciał kupić np. koła, utrata kilku tysięcy koron jest bardzo bolesna i odczuwalna. Obecnie poszukiwane są kolejne osoby, które zostały uwikłane w tę pułapkę. Podejrzany to mężczyzna rosyjskiego pochodzenia, który najprawdopodobniej mieszka w Rogaland.
Czytaj także: Nie żyje Paul Allen- współzałożyciel Mirosoft

Perfidny oszust

Człowiek, który dopuszcza się internetowego oszustwa, operuje wieloma kontami w mediach społecznościowych. Jak twierdzą osoby, które zostały przez niego poszkodowane, zawsze wymaga płatności z góry za dany towar. Informuje, że jest w stanie dostarczyć auto bądź części samochodowe samodzielnie i całkowicie za darmo. Dodaje, że pracuje w Bring, a kiedy otrzymuje zapłatę, urywa kontakt z ofiarą.

Jedna z ofiar

Jedną z wielu ofiar oszusta jest Ruben André Eikevåg z Bergen, który szukał kół samochodowych do kupienia  w grupie BMW na Facebook’u. “Otrzymałem odpowiedź od osoby, która, jak sądzę, pochodziła ze Stavanger. Dostałem zdjęcia czterech, pięciu różnych typów kół. Uzgodniliśmy cenę 7500 koron, którą częściowo, bo w połowie przekazałem danej osobie, która miała mi sprzedać dane części. – powiedział liderowi programu “Oszustwa”, Kjell-Ole Kleiven. Po długim oczekiwaniu na zakupiony produkt, Ruben w końcu dochodzi do wniosku, że został perfidnie oszukany przez człowieka i stracił swoje pieniądze.

Czytaj także: Ta sauna staje się hitem na Instagramie!

Internetowe oszustwa i ciąg dalszy

W Hokksund Eikeland znajduje się kolejna ofiara, dowody wskazują, że oszustem może być ta sama osoba. Cato, bo tak nazywa się poszkodowana osoba, napisał post na jednej z grup na Facebook’u iż poszukuje ekranu do samochodu. Sprzedawca zaoferował darmową wysyłkę argumentując to pracą w branży transportowej. Cato zapłacił 2000 koron, ale ekranu nie otrzymał. Sprzedawca zniknął z grupy, a poszkodowany zdał sobie sprawę, że został oszukany. Jednakże nie pozostawił sprawy niewyjaśnionej ponieważ zaraz po zaistniałym incydencie, napisał obszerny post w danej grupie na Facebook’u, który miał być ostrzeżeniem przed oszustem. Dodatkowo wpis posłużył za zbieranie dowodów przeciwko tej osobie. Sytuacja doprowadziła do tego, że Cato dostał bardzo wiele wiadomości od innych ofiar. Obecnie posiada aż 50 stron zrzutów ekranu, na których można doczytać się wielu korespondencji związanych z internetowymi oszustwami, których dopuścił się ten sam człowiek.

Bądźmy bardziej ostrożni

 
Cato, informuje,  że kilka ofiar przekazało kwoty na numer konta w SR-Bank w Stavanger. Okazuje się, jak możemy przeczytać na NA, że wspomniane konto zostało zamknięte w wyniku podejrzenia o oszustwo. Bank nie może ujawnić danych osobowych, ale dyrektor naczelny ds. Komunikacji, Thor-Christian Haugland, ostrzega o zagrożeniach związanych z e-commerce, “Musimy być bardziej ostrożni, jeśli chodzi o kupowanie towarów przez Internet”. Internetowa sprzedaż to wielki interes. Zawsze powinniśmy podchodzić do tego typu zakupu ostrożnie.

 

Oceń artykuł
4 / 5.0 1 ocen
default avatar
31.10.2018

Dołącz do dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Krzysztof Hrycaniuk

    17:39 13.04

    Zostałem oszukany na wynajem mieszkania. 15000 przepadło. Opowiem jak to się stało. Znalazłem na marketplace ofertę napisałem i dostałem odpowiedź że mieszkam teraz w Hiszpanii a to mieszkanie kupiła mama jak robiłam studja w Stavanger i tu pojawia się zekomy numer do mamy. Mama pisze że wynajmie mi mieszkanie przez firmę airbnb wszystko ok dostaje numer zzamuwenia rejestruje i wybieram daty pobytu dostaje meile z informacjami od firmy airbnb wszystko wygloga na wiarygodne i płatność pruba zapłaty odrzucona trzy krotnie. Na drugi dzień przychodzi wiadomość od “mamy” że ma info od airbnb że płatność odrzucona ok ja też mam. Ale to ona mi wyśle jak to wysłać przelewem przysłał stronę z numerem rezerwacji i numerem konta wszystko ok ładnie tylko jak puzniej się dowiedziałem pisząc do firmy airbnb że nigdy nie podają rachunku właściciela tylko przez ich firmę idą pieniądze. Zgłosiłem to do airbnb. Banku. Zablokowałem gościa gdzie tylko mogłem. Na feisie też zgłosiłem. Nie zgłosiłem tylko na policję bo słabo mówię po angielsku.

default avatar
31.10.2018
4.00/5.0 1 ocen
1

Najczęściej komentowane

Najpopularniejsze

Trwa ładowanie, proszę czekać

Ładowanie...

Ładowanie...