Generalny Audytor krytukuje bezpieczeństwo pracy na norweskim szelfie kontynentalnym

0

Norweski szelf kontynentalny został mocno skrytykowany przez Generalnego Audytora, Per-Kristiana Foss. Według niego Norweski Urząd ds. Bezpieczeństwa w Sektorze Naftowym nie zapewnia dostatecznego bezpieczeństwa pracownikom na norweskim szelfie. 

Ostra krytyka Generalnego Audytora

Audyt przeprowadzony przez norweską Najwyższą Izbę Kontroli, czyli Urząd Audytora Generalnego ukazał bardzo wiele uchybień w sprawie zachowania bezpieczeństwa pracowników na norweskim szelfie kontynentalnym. Audytor Generalny Per-Kristian Foss bardzo mocno krytykuje pracę Norweskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa w Sektorze Naftowym. Uważa, że ich metody są dalekie od panujących obowiązków. 

Co mówi raport?

We wtorek, norweski parlament dostał raport kontroli Norweskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa w Sektorze Naftowym, wykonany przez Urząd Audytora Generalnego. Co znajdziemy w raporcie? Okazuje się, że praca Nadzoru Naftowego jaka jest wykonywana przez ostatnie lata, nie jest dobrze odbierana. Kontrolerzy piszą: 

  • Urząd nie powinien wydawać zezwolenia na korzystanie z kontrowersyjnej platformy Goliat, 
  • Norweski Urząd ds. Bezpieczeństwa w Sektorze Naftowym nie ujawnia poważnych problemów związanych z bezpieczeństwem,
  • Urząd nie reaguje w momentach, w których powinien to robić. 

Punkt pierwszy mówi o platformie Goliat, która sprawiała bardzo wiele problemów przed przyjazdem do Norwegii. Audytor Generalny Per-Kristian Foss uważa, że zanim została wydana zgoda na rozpoczęcie pracy Goliata, powinna ona zostać dokładnie sprawdzona przez Norweski Urząd ds. Bezpieczeństwa w Sektorze Naftowym. Goliat pochodzi z Korei Południowej i jej pierwotny koszt budowy wynosił 31 miliardów koron. Obecnie na budowę platformy wydano aż o 16 mld koron więcej, a podczas jej budowy zginęły już trzy osoby, a „niepożądanych incydentów” odnotowano aż 34!

Czytaj także: Musieli uciekać z Norwegi ze strachu, że Barnevernet odbierze im syna

Dramatyczny obraz norweskiej działalności naftowej

Wtorkowy raport, ukazujący jakość pracy na norweskim szelfie kontynentalnym jest dramatycznym obrazem norweskiej działalności naftowej. Przedstawiciel organizacji Bellona, Frederic Hauge, informuje, że to najgorszy raport jaki kiedykolwiek otrzymali. Największym skandalem jest natomiast dopuszczenie Goliata do pracy, w momencie, kiedy platforma nie jest w najlepszym stanie i zagraża bezpieczeństwu wielu pracowników. Rażącym postępowaniem jest też fakt, że obszary wrażliwe otrzymują nowe licencje na wydobywanie ropy, gdzie jednocześnie widoczne jest zaniedbanie administracji i całego zarządzania. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze